co my wyprawiamy w tej afryce?

czyli nasza afrykańska przygoda!

Lubimy nasze profile na Facebooku, Instagramie, You Tube i serdecznie do ich odwiedzenia zapraszamy. Lubimy również bezpiecznie zachowywać wspomnienia; w końcu to kawałek naszego życia. Postanowiliśmy więc zbierać w tym miejscu publikowane posty, z myślą również o tych, którzy nie koniecznie korzystają z mediów społecznościowych. Będziemy je dodawać stopniowo…trochę się ich już uzbierało 👌 Serdecznie zapraszamy w podróż!

Poznaj Afrykę: codzienne życie, zwierzęta, kulturę, kraj, ...

30.10.2019R. 

Też lubicie kolorowe #ubrania ? Szczególnie gdy na zewnątrz jest #deszczowo i #jesiennie ?😉🌨
Nasz #domwbuszu kryje więcej tajemnic, dlatego zapraszamy na nasz profil na YouTube i Instagramie, gdzie zobaczycie więcej naszych zdjęć i filmów.😊🐾🐗🦒🦏🦡🦁🦁

29.10.2019R. 

PIĘKNY KOLOR SZMINKI😜💋💄
BEAUTIFUL LIPSTICK COLOUR…
Nasz #DOMWBUSZU kryje więcej tajemnic dlatego zapraszamy na nasz profil na Instagramie i YouTube!

28.10.2019R. 

Czy zastanawiało Was kiedyś dlaczego żuczek toczy kulkę??? I co zrobi jak już ją dotoczy? Jak to mówią…GÓW……NA ROBOTA! Ale co zrobić…
Naukowcy udowodnili jednak, że KULKA ŻUKA GNOJARZA JEST PRZENOŚNYM KLIMATYZATOREM! TAK!!! Po obserwacji okazało się, że żuki tocząc kulkę i co jakiś czas na nią wskakując chronią się przed poparzeniem.🌞 Aby to udowodnić, naukowcy zaaplikowali na odnóża gnojarzy po maleńkiej kropli silikonu, który izolował je od rozgrzanego podłoża-TAKIE BUTKI IM ZAŁOŻYLI!!! Okazało się, że to działa, żuki w butkach właziły na swoje kule znacznie rzadziej.😃🐾👟👞👢👡👠🥿 ZAPRASZAMY NA KRÓTKI FILM POGLĄDOWY Z NASZEGO KANAŁU Z KARMNIKA!🎥

26.10.2019R. 

Dieta, zdrowe odżywianie, witaminy, minerały…nie tylko ludzie muszą o siebie dbać…🦌🐾 Zwierzęta wiedzą co dla nich dobre.Tak jak my czasami czujemy, że np. brakuje nam magnezu. Nasi mniejsi bracia doskonale orientują się w temacie.🤗 LUCJAN BUSHBUCK, czyli jedna z afrykańskich antylop, która postanowiła odwiedzać nasz #DOMWBUSZU .

25.10.2019R. 

Lucjan…prequel 😜😉
Więcej ..już wkrótce…#domwbuszu

24.10.2019R. 

Parkuj w liniach… parkuj w liniach…ciągle to samo(zawsze mam z tym problem…😜🚗🅿)…a na takim parkingu to ja się muszę martwić jedynie, żeby nosorożec się zmieścił i mógł swobodnie wyjechać…🦏😉 Co kraj to obyczaj…😵
Z KANAŁU MOTORYZACYJNEGO w afrykańskim buszu pozdrawia Was!
Życie jak w Afryce

23.10.2019R. 

Wczorajszy post nakłonił nas do dalszych dywagacji…JAK BYĆ ATRAKCYJNYM W INTERNECIE???😵NO TO MOŻE TRZEBA BYĆ LEMUREM Z PUSZYSTYM OGONKIEM, KTÓRY WYGLĄDA NICZYM KOT Z CHESHIRE…😜Ps. zamieszczane zdjęcia są robione przez nas u nas pod domem bądź w okolicy. Uwielbiamy naszych modeli i modelki.🤗

22.10.2019R. 

Jak to jest, że wszyscy mają takie perfekcyjne konta na Instagramie…i miliony followersów???😳 Chyba powinniśmy być bardziej aktywni czy coś takiego… sprzedawać bardziej atrakcyjne treści…NO TO WRZUCIŁAM NIETOPERZA JEDZĄCEGO BANANY U NAS POD DOMEM I TERAZ CZEKAM…😳😉😜 Ps. Fotografia to nasza pasja. Wszystkie publikowane zdjęcia są robione przez nas, w większości pod naszym domem albo w okolicy.🥰

20.10.2019R. 

Śniadanie, bardzo ważny posiłek… Mówią nawet, że najważniejszy…😉
A to SŁAWEK! zaprzyjaźnione kudu😉👌 Już kiedyś go prezentowaliśmy. Nie pamiętam jaka była historia imienia, ale jakoś tak się skojarzył i został Sławomirem. W ramach przypomnienia Greater Kudu to piękne i majestatyczne parzystokopytne ssaki z rodziny wołowatych.🦌 Rozmiarem przypominają jelenie. W naszym Rezerwacie są popularne, ale potrzebują zwykle czasu aby się do kogoś przyzwyczaić. Także Sławek nie od razu wpadł nam w ramiona. Jest dostojnym kudu, najpierw nas obserwował z daleka, potem stopniowo podchodził bliżej…a zakończył na wymuszaniu marchewki miłosnym trzepotaniem rzęsami.
No jak tak przychodzi i się patrzy to ciężko mu tej marchewki nie dać…No nie dał byś???😜🥰
Ps. Oczywiście przypominamy, że zwierząt nie karmimy naszym ludzkim jedzeniem. Marchewka jest ok, ale nigdy nie podajemy resztek z naszych posiłków. Zwykle mówimy Wam o karmieniu paletami, czyli sprasowanymi, roślinnymi batonami, specjalnie przygotowanymi dla dzikiej zwierzyny. To bardzo ważne, bo dbać trzeba o Sławka!🥰

19.10.2019R. 

A tak trochę ogarnęła nas sobotnia głupawka…😜 Taki niepoważny post…😉

13.10.2019R. 

A w niedzielne popołudnie 13-go padziernika postanowiliśmy nadawać na żywo z naszego Marloth Parku.

10.10.2019R. 

Słuchajcie, przybywa nam coraz więcej nowych obserwatorów. Bardzo serdecznie Was witamy i dziękujemy za Waszą obecność. Dzisiejszy post jest po to, aby wytłumaczyć Wam wszystkim, którzy jeszcze nie wiedzą, czym jest miejsce w Afryce, w którym mieszkamy. Często pokazujemy Wam filmy sprzed domu, na których widać przychodzące do nas zwierzęta. Dostają od nas mieszankę roślinną specjalnie przygotowaną dla dzikich zwierząt, którą można kupić w lokalnych sklepach. Nie karmimy ich niczym innym. Dlaczego w ogóle karmimy? Bo mamy problem z suszą i zwierzęta mają problem z pokarmem.
MARLOTH PARK MOŻNA NAJTRAFNIEJ CHYBA OKREŚLIĆ JAKO KONTROLOWANY REZERWAT, PONIEWAŻ ZAMIESZKALI W NIM LUDZIE. NAUCZYLIŚMY SIĘ ŻYĆ W TOWARZYSTWIE DZIKICH ZWIERZĄT. ONE NAS ZAAKCEPTOWAŁY, CO NIE ZMIENIA FAKTU, ŻE SĄ DZIKIE I NIE SĄ DOMOWYMI “PETAMI”. To jest najistotniejsza informacja. Dlatego właśnie podkreślamy każdorazowo wyjątkowość tego miejsca. Zwierzęta, które widzicie na filmach nie są w zagrodzie. Zwykle filmujemy je z naszego tarasu, który zbudowaliśmy ABY NIE WCHODZIŁY NAM DO KUCHNI 😜, A UWIERZCIE, ŻE PRÓBOWAŁY…🤣Innym powodem, który zobaczycie nie filmie jest BEZPIECZEŃSTWO. NALEŻY ZACHOWAĆ BEZWZGLĘDNĄ OSTROŻNOŚĆ, RÓWNIEŻ W KONTAKCIE Z ROŚLINOŻERCAMI. NIE DOTYKAĆ, NIE GŁASKAĆ( UWAGA CHOROBY ODZWIERZĘCE!), NIE PODAWAĆ JEDZENIA BEZPOŚREDNIO DO PYSKA. Natura jest piękna, ale jak widzicie rządzi się własnymi prawami.
Dzięki temu, że ktoś zauważył, że to co widzi na filmach wygląda jak zagroda, stwierdziliśmy, że musimy wyjaśnić rzeczywistość, bo to co nam wydaje się oczywiste, ponieważ widzimy to na co dzień, nie do końca musi być dla wszystkich jasne. Także dziękujemy za to trafne spostrzeżenie i już wszystko tłumaczymy. ZAPRASZAMY NA FILM! 🤗🦓

09.10.2019R. 

Wiecie, że jako @Życie jak w Afryce mamy zwyczaj dyskutowania ze zwierzakami 😅 Czasami lubimy ich punkt widzenia.😉 Dlatego serdecznie Was zapraszamy do wersji rysunkowej naszych afrykańskich poczynań pt. ANIMALIA I NOSOMEMY 🐾
W świecie zwierząt wszystko wydaje się mniej skomplikowane…tymczasem…
CZŁOWIEKU WYBIERZ SAM😀 APOLITYCZNY NOSOROŻEC SZANUJE TWOJĄ DECYZJĘ🇵🇱

08.10.2019R. 

Proszę SŁONIA, czy SŁOŃ może z nami chwileczkę porozmawiać???😃🐘 No jasne, że może!!!
Wyszliśmy na spacer i trafiła nam się interesująca dyskusja…😉

06.10.2019R. 

Nie mogłam się powstrzymać🥰🥰🥰🥰🤪🤪🤪🤪😉😉😉🤗🤗🤗🤗🤗 MANIEK Varan pokazał się po raz pierwszy w całej okazałości.
Z ekscytacji postanowiliśmy go Wam przedstawić 🤗 Obiecujemy zdjęcia lepszej jakości, tym razem Live bo nas MANIEK wziął z zaskoczenia🤪🤪🤪.

06.10.2019R. 

WYPRAWA MOTOCYKLEM PO AFRYCE?🏍🏝🌞👨🏿👩🏿 Czemu nie? Są jednak plusy i minusy tego przedsięwzięcia. Dlatego jako motopasjonaci, postanowiliśmy temat omówić.
Jeżeli możecie (zwłaszcza w grupie) przejechać od Cape do Komatipoort,
a i dalej do Mozambiku to polecamy. Ponad 2000 km po samym RPA. Piękne drogi, miasta i parki krajobrazowe-niezapomniana przygoda. Koniecznie wpadnijcie po drodze do nas!!! Ograniczenia wyjazdu? I tu właśnie zaczynają się schody.
Drogi publiczne są oczywiście dostępne, jednak wiele innych jest po prostu prywatnych. Pytanie właścicieli o zgodę za każdym razem jest niepraktyczne i rzadko stosowane. To z aspektu jeżdżenia bocznymi. Niestety odległe od głównych dróg miejsca są po prostu niebezpieczne.
Kempingi są. Sporo jest. Ogrodzone drutami kolczastymi i bezpieczne. Gdyby ktoś był zainteresowany, pomożemy znaleźć.
Zapytacie o Miasta zapewne? Tu powiemy jasno i wyraźnie. W dużych miastach jest niebezpiecznie, więc zdecydowane NIE!.
No to jak to się ma do bezpieczeństwa, które podkreślamy, w Parkach Narodowych i Rezerwatach jak nasz? Rządzą się zupełnie innymi prawami, są zwyczajnie zamknięte. W Parkach Narodowych jest całkowity zakaz jeżdżenia kabrioletami z otwartym dachem i motocyklami. Nie wpuszczą. Nie i JUŻ. Jaki w tym sens? Żeby nie straszyć zwierząt. Wystraszony słoń zrobi z motocyklisty miazgę, bo nigdy nic takiego nie widział. A może nie lubi dźwięku Akrapovica po prostu…?. – czyli tu też nie pojeździmy. Owszem można zostawić moto na parkingu i pojechać z grupą do Parku, albo jeszcze lepiej, umówić się z nami na wjazd do środka, naszym samochodem Land Roverem serii II (SNOEKIE! imię pochodzi z Afrikaan), także będzie to dla Was atrakcja motoryzacyjna.
Rezerwaty jak nasz czyli Marloth Park – zakazu motocykli nie ma. Zresztą znajomi je posiadają. Można by w kółko koło komina jeździć drogami szutrowymi, powoli bo inaczej sąsiedzi bezlitośnie zwrócą uwagę. Mamy w sumie jakieś 200km dróg pomiędzy domami, sam żwir i piasek. Z tym, że po jakimś czasie po prostu masz dość jeżdżenia po tym samym, NATOMIAST ZALEŻY CO KTO LUBI. W galerii poniżej znajdziecie zdjęcia naszego lokalnego kolegi CRISA, który posiada tu motocykl i to On ma więcej w tym temacie do powiedzenia. Także jak widzicie MOŻLIWOŚCI SĄ!
Czy planujemy mieć tu motocykl? Narazie wystarcza nam Snoekie, no chyba, że nas natchnie myśl jakiejś wyprawy motocyklem do Mozambiku czy na Madagaskar. To inny pomysł. Ale lokalnie – NIE.
Zresztą wracając do Europy kilka razy w roku motocykle mamy i tras w planie na następne 20 lat… Trochę jeździmy. Na zdjęciach pokazujemy kilka naszych wspominek…ech…😅
LEWA i do zobaczenia na trasie!!!🏍

06.10.2019R. 

Powiedzieliśmy im, że kręcimy Live’a na Facebooka😉😜, ale nie chcą zrobić nic nietypowego…Zachowują się jak zwykle…😉🤣

04.10.2019R. 

04.10.2019R. 

02.10.2019R. 

Kanał Z KARMNIKA nabiera tempa…sporo się u nas dzieje. Jakby to powiedzieć… mamy nową SAMICĘ ALFA, DOMINUJĄCĄ DOMINIKĘ…😁 Ustawia wszystkie świnie po kątach, żąda jedzenia (nie prosi, żąda!). Zwykle pojawia się w towarzystwie dość uległego samca, który zawsze stoi gdzieś z tyłu i przygląda się jej wyczynom. Do końca nie wiemy jeszcze jak to skomentować. Zastanawiamy się co będzie dalej…no i gdzie jest BARTEK?????
Ps. Światowy Dzień Zwierząt to my tu obchodzimy codziennie 😉 hihi

01.10.2019R. 

No…pojechaliśmy na większe zakupy. Trzeba było wyposażyć to nasze afrykańskie gniazdko. To kupiliśmy lodówkę i pralkę… i Grzesiek 🤠👌 postanowił, że krótszą drogą wrócimy. Taaak…wiedziałam, że to się tak skończy…Gdybym jednak ja prowadziła, to do dzisiaj bym tam siedziała…🤣

30.09.2019R. 

No i żeby nie było, że u nas jest cały czas tak samo😉😜

30.09.2019R. 

Remont, dźwięk piły i wiertarki….co tam jedzenie dają, to nic nam nie przeszkadza…😉😜😜😜🦓🦓🦓🦓 Remont remontem, ale jak widzicie, mamy tu dodatkowe obowiązki…🤪
Ach te poniedziałki👍👌🤣

29.09.2019R. 

LUBICIE BAJKI?, MY TEŻ, TYM RAZEM PRZEDSTAWILIŚMY WAM JEDNĄ Z HISTORII O ŚWIĘTYM DRZEWIE BAOBABU…🌳
Jakiś czas temu wpadła nam w ręce publikacja napisana na podstawie taśm nagranych przez Credo Mutwa, jednego z najbardziej znanych uzdrowicieli w Południowej Afryce (w Zulu określa się ich mianem Sangoma czyli witch doctor).
Baobab to drzewo, które Zulusi nazywają „Umsenge”, czyli te, które zostało wydojone”, ponieważ wydziela białą substancję podobną do mleka. Jest uważany za najświętsze drzewo Afryki. Daje duże zielone owoce pokryte aksamitną skórą. Zulusi wierzą, że święte drzewo, pełniło niegdyś wiele funkcji w starożytnej Afryce. Zatem przejdźmy do konkretów…

BAOBAB JAKO DRZEWO ŻYCIA 🤴🏾 

Stosowany był jako preparat leczniczy, a jego kora używana do obniżenia gorączki dziecka. Można go łatwo zmielić na proszek, który lud jadł jako sakrament, zwłaszcza po śmierci króla, gdy miał zostać koronowany jego następca.

BAOBAB JAKO DRZEWO ZMARTWYCHWSTANIA 👼🏾

Mężczyźni i kobiety, którzy zginęli w tragicznych okolicznościach, szczególnie w aktach odwagi, często byli chowani w wyciętym w pniu baobabu, w przekonaniu, że wrócą do życia.

BAOBAB JAKO DRZEWO OBIETNICY 😘

Jeśli dwoje ludzi bardzo się kochało i chcieli sobie obiecać, że pozostaną ze sobą bez względu na wszystko, szli pod baobab, gdy ten miał rozkwitać, patrząc jak pączek kwiatu powoli się otwiera. Mężczyźni i kobiety wkładali sobie wzajemnie płatek kwiatu do ust, przysięgając:
„Nasza miłość będzie trwała tak długo, jak długo ten baobab będzie trwał”.

BAOBAB JAKO SYMBOL LOJALNOŚCI 💍
Kobiety wysyłały liść z drzewa babobu do mężczyzny jako przyrzeczenie nieśmiertelnej lojalności i nieśmiertelnej miłości. Jeśli mężczyzna jechał gdzieś daleko, dziewczyna wysyłała mu 2 lub 3 liście zanim opuści dom, a kiedy je otrzyma, będzie wiedział, co miała na myśli: ”będę cię kochać bez względu na to, gdzie jesteś i bez względu, jak długo będę czekała na twój powrót…”

BAOBAB JAKO DRZEWO SPRAWIEDLIWOŚCI 
Proszek z baobabu był również wykorzystywany do ustalenia winy za przestępstwo. Oskarżonemu kazano szybko połknąć garść proszku. Gdyby był winny, zakrztusiłby się tym, bo w jego ustach nie byłoby śliny, ale jeśli dana osoba nie jest winna, łatwo przełknie, ponieważ w ustach będzie dużo śliny. Pamietacie jak to się mówi o suchości w ustach osoby, która jest niepewna bo ma coś na sumieniu. Po tym, jak osoba została zmuszona do połknięcia proszku, została poddana kolejnej próbie. Lampa wykonana z wosku pszczelego – jak świeca – zostanie zapalona, a oskarżony zostanie wezwany do zgaszenia światła tej świętej lampy. Gdyby był winny, nie wytworzyłby wystarczającej ilości śliny, aby zgasić światło, ale gdyby był niewinny, zrobiłby to!
W ten i inny sposób lud Zulussów próbował udowodnić winę lub niewinność oskarżonego, i to poczucie winy lub niewinności musiało zostać udowodnione ponad wszelką wątpliwość, ponieważ za wiele zbrodni, groziła kara śmierci. I tutaj ciekawostka, którą musimy zrozumieć, wszystko to miało zapobiec samosądom w strukturze plemiennej. Kara śmierci nie miała na celu powstrzymania przestępców, ale powstrzymanie plemion przed wzięciem prawa we własne ręce.

Opowieści te zostały nam opowiedziane przez Strażników Parku Krugera. Niektóre informacje potwierdziliśmy na stronie kursu WildlifeCampus – African Folklore http://www.wildlifecampus.com/. Copyright by WildlifeCampus
Dziękujemy za możliwość przeczytania tych fascynujących historii i wierzeń. Dzięki temu możemy przedstawić je naszym polskim znajomym.❤️❤️🧡🧡💛💚

27.09.2019R.

BALBINA…nasze BUSHBABY, czyli LEMUR w roli głównej.😜 Uwielbia banany i jogurt. 🍌🥣 Przyprowadziła ostatnio drugiego lemura, więc szczęśliwie mamy też PTYSIA. No i jak tu ICH NIE KOCHAĆ!🧡💜💚💛

23.09.2019R.

Nic wielkiego, nasze osiedlowe centrum sklepowe w Marloth Parku. Jak widać sklep jak sklep. Zazwyczaj dokupujemy tu jakieś drobne produkty, których nam zabrakło. We wcześniejszym filmie mówiliśmy, że na większe zakupy jeździmy do okolicznego miasta. Jednak musimy powiedzieć, że centrum sklepów u nas jest zupełnie wystarczające. Na upartego można tam kupić wszystko. My zwyczajne wolimy czasami się przejechać do miasta raz dla atrakcji, dwa…zwykle mamy tam coś do załatwienia, albo chcemy kupić warzywa i owoce na targu od lokalnych mieszkańców. Przyznaję, że bardzo lubię przechadzać się między straganami, czy odwiedzać lokalne sklepiki. Ludzie tam żyją jak wszędzie na świecie, prowadzą swoje biznesy i generalnie jesteśmy zwolennikami wspierania takich małych interesów. Poza tym zawsze można spotkać kogoś ciekawego, porozmawiać itp. itd.
Ps. wspomnieliśmy na końcu o kupieniu DZIDY Tak dobrze słyszeliście, ale to temat na osobny film…😎
Do zobaczenia 😀

22 września. Światowy Dzień Nosorożca.
W Polsce manifestacje przeciwko zmianom klimatu. Przepiękna inicjatywa. Oddolna. Ludzi którzy za 50 lat zobaczą, czy ich protest w 2019r. przyniósł jakąś zmianę. Próbowaliśmy zainteresować organizatorów i naszą akcją. No bo i zbieżność dat i temat wspólny…bez rezultatu. Jeszcze klimat, ochrona zwierząt, ochrona przyrody jakoś Polakom w jedną całość się nie połączyły. Będziemy działać dalej. Spokojnie edukować.
Ten post piszemy z RPA. Tu atmosfera inna. Nosorożce są wszędzie. W telewizji (dziś południowoafrykańska premiera filmu Stroop)
w wiadomościach, w lokalnych gazetach. Są bankiety i przemówienia, spotkania i bale. Postanowiliśmy nie brać w tym udziału. Chcemy wspierać na co dzień, a nie od święta. Za kilka dni odwiedzimy NASZ sierociniec. Zamieścimy relacje z przekazania pierwszych kwot ze zbiórki.
Życzymy Nosorożcom Wszystkiego Najlepszego z okazji ich święta.
Stroop: Journey into the Rhino Horn War-poniżej zobacz oficjalną stronę filmu na Facebooku.

20.09.2019r.

Tym razem opowiemy Wam o sprawach osiedlowych. Nasi pracownicy znaleźli węża między cegłami, ktore układali i przerażeni przybiegli aby COŚ Z TYM ZROBIĆ!. No cóż, Grzesiek schował go do pojemnika, dał mu trochę wody, żeby się biedak nie odwodnił na tym upale i pojechaliśmy do naszego specjalisty wężowego @Juan de Beer 🤠🐍, żeby ocenił co to nam się trafiło. Juan najczęściej gdy dostaje zgłoszenie, przyjeżdża sam do domu, ale skoro wąż dał się zamknąć bezpiecznie to stwierdziliśmy, że już go zawieziemy. Także spokojnie, generalnie nie łapiemy tu węży rękami. Jeżeli jest problem, zwyczajnie dzwonimy do specjalisty.👌💪
Okazało się, że nasz przyjaciel to “BROWN HOUSE SNAKE”, zupełnie niegroźna gadzina. W efekcie całej akcji szczęśliwie wrócił do buszu. Jedna istotna kwestia, gdyby był jadowity, również szczęśliwie wróciłby do buszu, tylko trochę dalej od domu. W naszym Raju nie zabijamy zwierząt. Wszystkie są częścią ekosystemu i nikt nie robi im krzywdy. Także pozdrawiamy JUANA i naszego ssssssssssssssssssssssssssnake’a!!!

18.09.2019r. 

Dzisiaj będzie proza życia codziennnego…czyli ZAKUPY🍍🥥🍇🍗🥚🧀 w najbliższym mieście KOMATIPOORT oddalonym od nas o 15km. Celowo shoping odzieżowy zostawiam na inny post, bo jest to zupełnie inny temat👗👠💄 i wymaga osobnej koncentracji.😉 Tym razem tylko przejechaliśmy po części handlowej, żeby pokazać Wam ogólny klimat.👌
Komatipoort jest nieduży, dlatego chyba tak lubimy tam jeździć. Robimy tam większe zakupy, od żywności po pralkę czy lodówkę, ale podstawowe produkty możemy kupić również koło domu. Duży market trochę może różni się asortymentem, ale generalnie jest w nim jak na całym świecie. Jeżdzimy tam też do marketów budowlanych, korzystamy z jakichś punktów usługowych…normalne życie na co dzień…
…Albo tak jak tym razem udajemy się na lokalny targ i do mniejszych sklepów prowadzonych przez miejscowych (pokażemy Wam juz wkrótce więcej bo sprawiliśmy sobie taki chwytak na kamerę, dzięki któremu będziemy mogli nosić zakupy i jednocześnie kamerować HA!🎥 Potrzeba matką wynalazku!)
Miejsce jest na tyle przyjazne, że spacer po nim nie stanowi problemu (zupełnie inne odczucia mamy w dużych miastach np. Johannesburgu)
Także sami widzicie temat jest nie na jeden post. Dużo się tu wokół nas dzieje. Dlatego zapraszamy na pierwszą przejażdżkę!

15.09.2019r.

Witajcie! 🤝🥳 Po kilkumiesięcznych przygotowaniach możemy śmiało się pochwalić, że urodził nam się APOLITYCZNY NOSOROŻEC, czyli nasz mały projekt ochrony wielkiej sprawy.
DLACZEGO APOLITYCZNY? Bo ponad podziałami👌i dla wszystkich, bez względu na wiek czy zawód. Każdy ma być ważny.
Całego Świata nie naprawimy, ale jakąś jego cząstkę możemy spróbować. Wszyscy dobrze wiemy, że codzienne życie niesie za sobą dużo potrzeb i wydatków. Dlatego uważamy, że nie możemy wymagać od nikogo większych kwot. Chcemy aby każdy miał szansę pomóc tak samo i aby każdy miał takie samo poczucie udziału w czymś istotnym i namacalnym.
Stąd pomysł: 1 zł. to jeden Polak!

Dlatego oddalismy się w ręce ZRZUTKI.PL👌

Poniżej podajemy link:

https://zrzutka.pl/bhp5th 

Prosimy o wpłacanie tylko 1 złotówki tygodniowo, wychodząc z założenia, że każdy ma mieć równe szanse.

Ostatnio coraz częściej słyszymy, że Polaków nic nie łączy, to może takie maluchy po 200 kg nas połączą?🦏😍🍼😘 Chcieliśmy stworzyć coś ponad podziałami…DLATEGO WYMYŚLILIŚMY, ŻE POŁĄCZĄ NAS NOSOROŻCE?!

Robimy to dla samych siebie. Dla Was czytających i Nas piszących. Meta idea, świadomość, że bierzemy udział w czymś dobrym i czystym jest pięknym uczuciem. Nie dla zysku, nie dla pieniędzy, nie dla rywalizacji.

I na koniec powtórzymy jeszcze raz, to akcja dla KAŻDEGO. Pamiętajmy, że to dzisiejszy przedszkolak czy nastolatek sprawdzą kiedyś czy nam się udało…

Niech nas połączą NOSOROŻCE !!!

Pozdrawiamy

@Życie jak w Afryce

13.09.2019r.

TADEUSZA PAMIĘTACIE? Nasz Dzioborożec (Southern yellow-billed hornbill). Słuchajcie, podobno Zulusi nazywają go “umkolwana”, co znaczy ptak, który wywołuje śmiech w sercu. 🐦🤗👍🏿 Co to ma wspólnego z naszym Tadkiem? Odpowiedź jest bardzo prosta. Dzioborożec to ptak, który, gdy siedzi na gałęzi drzewa, patrzy w niebo, jakby widział coś lub kogoś tam na górze. Podobno przez wieki lud Zuluski wierzył, że “umkolwana” jest symbolem ludzkiej wiary w lepsze jutro.
Nawet gdy jest największa susza dziób umkolwany zawsze jest skierowany w górę, ponieważ wierzy w lepsze jutro! 🥰
Tadziu, Ty nasz optymisto, dziękujemy!
Za niedługo opowiemy Wam dokładnie skąd znamy te piękne, zuluskie historie. Zdecydowanie potrzebuję na to oddzielnych postów, aby zdradzić rąbka tajemnicy.😇
I tym optymistycznym akcentem, cudownego dnia Wam życzymy…😍

12.09.2019r. 

Taka sytuacja drogowa, właściwie to ja nie wiem, czy to powinien być kolejny odcinek kanału motoryzacyjnego…czy instrukcja obsługi słonia…🐘
Bo problemów jest kilka. Słoń to piękne zwierzę jest, to nie ulega wątpliwości, ale jak już wielokrotnie wspominaliśmy to MY-ludzie jesteśmy w Parku gośćmi i musimy się dostosować. Pan Słoń szedł sobie drogą, na którą my wjechaliśmy. Powstał problem. Droga była jedyna, w tym kierunku, w kórym zmierzaliśmy, więc należało się dogadać.
NIGDY, ALE TO NIGDY, NIE PRZEJEŻDŻAJCIE OBOK TEGO DOSTOJNEGO ZWIERZĘCIA,
W TAKIEJ SYTUACJI, A JUŻ SZCZEGÓLNIE
W POŚPIECHU. Każdy by się zdenerwował, on też ma prawo. Na filmie wyraźnie jest odrobinę skołowany tą sytuacją, bo w sumie droga mu się podoba, a tu mu ktoś na (przepraszam😇) d….siedzi.😉
Poczekaliśmy chwilę, Pan Słoń poszedł sobie w krzaki, a my pojechaliśmy dalej. 👌
Poza tym to nasze wspomnienie z Parku Krugera z Kajetan Wiszniowski i Ania Góralczyk 

08.09.2019r. Warto zrobić co dobrego!

Mamy już ponad 200 odbiorców.☺ Dziękujemy, każdemu z osobna. W ramach podziękowań chcielibyśmy, abyście jako pierwsi dowiedzieli się o tym nad czym od jakiegoś czasu intensywnie pracujemy. Zadalismy sobie pytanie czy my możemy w Afryce coś zrobić?
…pozytywnego…bezinteresownego.
Ochrona przyrody była oczywistą odpowiedzią. Ale jak?
Ostatnio wszyscy trąbią o ociepleniu klimatu, ochronie gatunków, konferencjach, spotkaniach. Nastolatki protestują pod Sejmem, dorośli walczą o drzewa, wieloryby, misie polarne itp. Świetnie. Naprawdę.
My jednak się zastanawialiśmy czy My i Wy czytający czujecie, że tu i teraz robicie coś w tym kierunku?
Tak , sami.
Niedaleko naszego domu jest Sierociniec dla NOSOROŻCÓW (tak!!! , jest coś takiego!!!). Wybraliśmy go po odwiedzeniu i sprawdzeniu na własne oczy. Azyl dla dzieci, którym kłusownik zabił matkę, po to aby odciąć jej róg. Ot, tak po prostu dla pieniędzy…. Wszystkie przeżyły tą samą traumę.
Chcemy im pomóc. Poprosić Polaków o małą kwotę (1 złoty tygodniowo) od jak największej ilości osób. Kupić im mleko, potrzebne lekarstwa…Cała kwota trafi bez pośredników do Sierocińca Nosorożców. Wiemy, że akurat tam ani złotówka (czyli 1 Polak) się nie zmarnuje. Akcja ruszy za kilka dni, oczywiście wszystkie szczegóły podamy na naszym FB.
Póki co pokazujemy Wam jedno z naszych ostatnich przeżyć z Sierocińca.☺🦏🍼👌

05.09.2019r.

Dzisiaj będzie o STANIE NIEWAŻKOŚCI 👩‍🚀🤯😳😏🥴🚀🛸
czy WAŻKOŚCI…jakoś tak 😜😉🧚‍♀️🧚‍♂️
Naczytałam się w Internetach i na bardziej elokwentne dowcipy mnie dziś nie stać😁😏

Ważkość…

NIEWAŻKOŚĆ…Źródło Wikipedia, żeby nie było:)))

01.09.2019r.

No to niedzielnym popołudniem, krótki post poglądowy…Tak wygląda lew, który ma gorszy moment i lew jak się wyszykuje do wyjścia 😅😉🦁

Tu widać gorszy moment, grzywa zmierzwiona…

 

A tu spowity promieniami słonecznymi piękny samiec alfa!

29.08.2019r.

Karmić czy nie karmić, oto jest pytanie… Kanał z Karmnika spowodował pytanie ze strony południowo afrykańskich czytelników.

No bo z jednej strony – NIE KARMIĆ – bo nabiorą złych nawyków, będą zbyt ufne czy jak chcą inni zbyt natarczywe, a nam nie zależy na ich udomowieniu…I to wszystko PRAWDA. Ale nasz Park jest przepełniony. Jest za dużo zwierząt  w stosunku do jego 15 tysięcy hektarów powierzchni. Nigdy w historii (jak nie było ludzi) aż tyle zwierząt nie mieszkało na tym obszarze. Dlatego DOKARMIAMY. Świadomie. Po rozważeniu wszystkich czynników za i przeciw. Bo prawda jest taka, że goście i tak będą karmić. To po co udawać? Należało to logicznie rozwiązać.Karmimy TYLKO naturalnymi produktami, woda (sztuczne poidła), lucerna, palety ze sprasowanych roślin. Dostarczamy soli mineralnych. Bardzo długo dyskutowaliśmyo kukurydzy. Jest niezdrowa dla zebr. Powiedz im to… posmakowały i chcą. Nie chcą iść na dobrowolną dietę mimo że zdrowa… ktoś z czytających chce rzucić kamieniem 😁😁? Guźce mogą jeść kukurydzę zmieloną z kolbą , czasem zebry im podkradną, dlatego nigdy nie sypiemy dużych dawek.  Mamy specjalne mieszanki ziaren dla tukanów, perlic i innych ptaków. Banany lubią wszyscy – to już wiecie. Cebuli nie tknie nikt. Inne surowe warzywa i owoce dość chętnie (buraki, ziemniaki, marchew). NIGDY nie dajemy chleba i tzw pozostałości po obiedzie. Żadnego cukru w kostkach. Nie dajemy z ręki, żeby nie było kontaktu skóra – skóra do przenoszenia bakterii i drobnoustrojów w obie strony…Do naszego karmnika kupujemy jedzenie osobno, są markety jak Biedronka z paszą tylko dla zwierząt dzikich – witajcie w Afryce 😎 Zapraszamy do kolejnego odcinka kanału z karmnika Można nas krytykować za tą decyzję…To kompromis…ale co my mamy zrobić…powiedzcie Bartkowi, że od dzisiaj koniec…😜

Tymczasem zapraszamy na kolejny odcinek z karmnika!

27.08.2019r.

Podobno upały wracają…czy już wróciły…a w Afryce zima.:) Nic się nie poradzi…posty się same nie publikują..zdjęcia trzeba robić…filmy kręcić…😜Opowiemy Wam jak to u nas wygląda od kuchni i to będzie również dobra rada dla Was. Kiedy oglądać zwierzęta? Kiedy je fotografować? Kiedy jest największa szansa na spotkanie oko w oko z lwem? Otóż niestety (tutaj smutna informacja dla śpiochów…wcześnie rano…o wschodzie słońca…☀, albo (tutaj jest pocieszenie) przed zachodem…Generalnie zwierzaki mają swój rytm dnia i są to pory ich największej aktywności. Druga kwestia, wierzcie, że my również często mamy problem żeby się zwlec…szczegolnie teraz jak mamy remont. Co nie oznacza, że nie obserwujemy zwierzaków również w ciągu dnia. Jak widzicie filmy i zdjęcia z domu wskazują, że jest ich sporo. Zdarzało się nam również wypatrzeć rozleniwionego lwa lub zaskoczonego nosorożca w środku dnia…bo zwierzęta czasami nie łapią tych naszych zwyczajów kiedy się pokazywać, nie pokazywać itp. Inna kwestia, wcześnie rano i przed zachodem słońca, oprócz najlepszego światła(gratka dla fotografa!) jest również najkorzystniejsza temperatura. Dlatego stanie z aparatem lub kamerą przez długi okres czasu jest mniej uciążliwe. Każdemu wedle uznania, zależy co chcesz robić? Z radością będziemy Wam o tym opowiadać. Za niedługo zdradzimy więcej informacji jak możecie nas odwiedzić na miejscu i oddać się zarówno błogiemu lenistwu w towarzystwie naszych przydomowych zwierzaków, a dla bardziej żądnych przygód…nawet aktywnej fotografii w poszukiwaniu idealnej lwiej grzywy!🐾

24.08.2019r.

Zapraszamy na kolejny odcinek z youtubowego karmnika, w którym poznacie TADEUSZA…😜

23.08.2019r.

Kolorowego weekendu życzą afrykańskie motyle🦋…no i my😉

19.08.2019r.

A gdy opuszczamy na chwilę Afrykę to w Anglii przychodzi do nas PIESEŁ…Zapraszamy na nasz Instagram🐕🐶💗😜 Poznajcie RAGNE💗💗💗💗💗

20.10.2019R. 

Śniadanie, bardzo ważny posiłek… Mówią nawet, że najważniejszy…😉
A to SŁAWEK! zaprzyjaźnione kudu😉👌 Już kiedyś go prezentowaliśmy. Nie pamiętam jaka była historia imienia, ale jakoś tak się skojarzył i został Sławomirem. W ramach przypomnienia Greater Kudu to piękne i majestatyczne parzystokopytne ssaki z rodziny wołowatych.🦌 Rozmiarem przypominają jelenie. W naszym Rezerwacie są popularne, ale potrzebują zwykle czasu aby się do kogoś przyzwyczaić. Także Sławek nie od razu wpadł nam w ramiona. Jest dostojnym kudu, najpierw nas obserwował z daleka, potem stopniowo podchodził bliżej…a zakończył na wymuszaniu marchewki miłosnym trzepotaniem rzęsami.
No jak tak przychodzi i się patrzy to ciężko mu tej marchewki nie dać…No nie dał byś???😜🥰
Ps. Oczywiście przypominamy, że zwierząt nie karmimy naszym ludzkim jedzeniem. Marchewka jest ok, ale nigdy nie podajemy resztek z naszych posiłków. Zwykle mówimy Wam o karmieniu paletami, czyli sprasowanymi, roślinnymi batonami, specjalnie przygotowanymi dla dzikiej zwierzyny. To bardzo ważne, bo dbać trzeba o Sławka!🥰

19.10.2019R. 

A tak trochę ogarnęła nas sobotnia głupawka…😜 Taki niepoważny post…😉

13.10.2019R. 

A w niedzielne popołudnie 13-go padziernika postanowiliśmy nadawać na żywo z naszego Marloth Parku.

10.10.2019R. 

Słuchajcie, przybywa nam coraz więcej nowych obserwatorów. Bardzo serdecznie Was witamy i dziękujemy za Waszą obecność. Dzisiejszy post jest po to, aby wytłumaczyć Wam wszystkim, którzy jeszcze nie wiedzą, czym jest miejsce w Afryce, w którym mieszkamy. Często pokazujemy Wam filmy sprzed domu, na których widać przychodzące do nas zwierzęta. Dostają od nas mieszankę roślinną specjalnie przygotowaną dla dzikich zwierząt, którą można kupić w lokalnych sklepach. Nie karmimy ich niczym innym. Dlaczego w ogóle karmimy? Bo mamy problem z suszą i zwierzęta mają problem z pokarmem.
MARLOTH PARK MOŻNA NAJTRAFNIEJ CHYBA OKREŚLIĆ JAKO KONTROLOWANY REZERWAT, PONIEWAŻ ZAMIESZKALI W NIM LUDZIE. NAUCZYLIŚMY SIĘ ŻYĆ W TOWARZYSTWIE DZIKICH ZWIERZĄT. ONE NAS ZAAKCEPTOWAŁY, CO NIE ZMIENIA FAKTU, ŻE SĄ DZIKIE I NIE SĄ DOMOWYMI “PETAMI”. To jest najistotniejsza informacja. Dlatego właśnie podkreślamy każdorazowo wyjątkowość tego miejsca. Zwierzęta, które widzicie na filmach nie są w zagrodzie. Zwykle filmujemy je z naszego tarasu, który zbudowaliśmy ABY NIE WCHODZIŁY NAM DO KUCHNI 😜, A UWIERZCIE, ŻE PRÓBOWAŁY…🤣Innym powodem, który zobaczycie nie filmie jest BEZPIECZEŃSTWO. NALEŻY ZACHOWAĆ BEZWZGLĘDNĄ OSTROŻNOŚĆ, RÓWNIEŻ W KONTAKCIE Z ROŚLINOŻERCAMI. NIE DOTYKAĆ, NIE GŁASKAĆ( UWAGA CHOROBY ODZWIERZĘCE!), NIE PODAWAĆ JEDZENIA BEZPOŚREDNIO DO PYSKA. Natura jest piękna, ale jak widzicie rządzi się własnymi prawami.
Dzięki temu, że ktoś zauważył, że to co widzi na filmach wygląda jak zagroda, stwierdziliśmy, że musimy wyjaśnić rzeczywistość, bo to co nam wydaje się oczywiste, ponieważ widzimy to na co dzień, nie do końca musi być dla wszystkich jasne. Także dziękujemy za to trafne spostrzeżenie i już wszystko tłumaczymy. ZAPRASZAMY NA FILM! 🤗🦓

09.10.2019R. 

Wiecie, że jako @Życie jak w Afryce mamy zwyczaj dyskutowania ze zwierzakami 😅 Czasami lubimy ich punkt widzenia.😉 Dlatego serdecznie Was zapraszamy do wersji rysunkowej naszych afrykańskich poczynań pt. ANIMALIA I NOSOMEMY 🐾
W świecie zwierząt wszystko wydaje się mniej skomplikowane…tymczasem…
CZŁOWIEKU WYBIERZ SAM😀 APOLITYCZNY NOSOROŻEC SZANUJE TWOJĄ DECYZJĘ🇵🇱

08.10.2019R. 

Proszę SŁONIA, czy SŁOŃ może z nami chwileczkę porozmawiać???😃🐘 No jasne, że może!!!
Wyszliśmy na spacer i trafiła nam się interesująca dyskusja…😉

06.10.2019R. 

Nie mogłam się powstrzymać🥰🥰🥰🥰🤪🤪🤪🤪😉😉😉🤗🤗🤗🤗🤗 MANIEK Varan pokazał się po raz pierwszy w całej okazałości.
Z ekscytacji postanowiliśmy go Wam przedstawić 🤗 Obiecujemy zdjęcia lepszej jakości, tym razem Live bo nas MANIEK wziął z zaskoczenia🤪🤪🤪.

06.10.2019R. 

WYPRAWA MOTOCYKLEM PO AFRYCE?🏍🏝🌞👨🏿👩🏿 Czemu nie? Są jednak plusy i minusy tego przedsięwzięcia. Dlatego jako motopasjonaci, postanowiliśmy temat omówić.
Jeżeli możecie (zwłaszcza w grupie) przejechać od Cape do Komatipoort,
a i dalej do Mozambiku to polecamy. Ponad 2000 km po samym RPA. Piękne drogi, miasta i parki krajobrazowe-niezapomniana przygoda. Koniecznie wpadnijcie po drodze do nas!!! Ograniczenia wyjazdu? I tu właśnie zaczynają się schody.
Drogi publiczne są oczywiście dostępne, jednak wiele innych jest po prostu prywatnych. Pytanie właścicieli o zgodę za każdym razem jest niepraktyczne i rzadko stosowane. To z aspektu jeżdżenia bocznymi. Niestety odległe od głównych dróg miejsca są po prostu niebezpieczne.
Kempingi są. Sporo jest. Ogrodzone drutami kolczastymi i bezpieczne. Gdyby ktoś był zainteresowany, pomożemy znaleźć.
Zapytacie o Miasta zapewne? Tu powiemy jasno i wyraźnie. W dużych miastach jest niebezpiecznie, więc zdecydowane NIE!.
No to jak to się ma do bezpieczeństwa, które podkreślamy, w Parkach Narodowych i Rezerwatach jak nasz? Rządzą się zupełnie innymi prawami, są zwyczajnie zamknięte. W Parkach Narodowych jest całkowity zakaz jeżdżenia kabrioletami z otwartym dachem i motocyklami. Nie wpuszczą. Nie i JUŻ. Jaki w tym sens? Żeby nie straszyć zwierząt. Wystraszony słoń zrobi z motocyklisty miazgę, bo nigdy nic takiego nie widział. A może nie lubi dźwięku Akrapovica po prostu…?. – czyli tu też nie pojeździmy. Owszem można zostawić moto na parkingu i pojechać z grupą do Parku, albo jeszcze lepiej, umówić się z nami na wjazd do środka, naszym samochodem Land Roverem serii II (SNOEKIE! imię pochodzi z Afrikaan), także będzie to dla Was atrakcja motoryzacyjna.
Rezerwaty jak nasz czyli Marloth Park – zakazu motocykli nie ma. Zresztą znajomi je posiadają. Można by w kółko koło komina jeździć drogami szutrowymi, powoli bo inaczej sąsiedzi bezlitośnie zwrócą uwagę. Mamy w sumie jakieś 200km dróg pomiędzy domami, sam żwir i piasek. Z tym, że po jakimś czasie po prostu masz dość jeżdżenia po tym samym, NATOMIAST ZALEŻY CO KTO LUBI. W galerii poniżej znajdziecie zdjęcia naszego lokalnego kolegi CRISA, który posiada tu motocykl i to On ma więcej w tym temacie do powiedzenia. Także jak widzicie MOŻLIWOŚCI SĄ!
Czy planujemy mieć tu motocykl? Narazie wystarcza nam Snoekie, no chyba, że nas natchnie myśl jakiejś wyprawy motocyklem do Mozambiku czy na Madagaskar. To inny pomysł. Ale lokalnie – NIE.
Zresztą wracając do Europy kilka razy w roku motocykle mamy i tras w planie na następne 20 lat… Trochę jeździmy. Na zdjęciach pokazujemy kilka naszych wspominek…ech…😅
LEWA i do zobaczenia na trasie!!!🏍

06.10.2019R. 

Powiedzieliśmy im, że kręcimy Live’a na Facebooka😉😜, ale nie chcą zrobić nic nietypowego…Zachowują się jak zwykle…😉🤣

04.10.2019R. 

04.10.2019R. 

02.10.2019R. 

Kanał Z KARMNIKA nabiera tempa…sporo się u nas dzieje. Jakby to powiedzieć… mamy nową SAMICĘ ALFA, DOMINUJĄCĄ DOMINIKĘ…😁 Ustawia wszystkie świnie po kątach, żąda jedzenia (nie prosi, żąda!). Zwykle pojawia się w towarzystwie dość uległego samca, który zawsze stoi gdzieś z tyłu i przygląda się jej wyczynom. Do końca nie wiemy jeszcze jak to skomentować. Zastanawiamy się co będzie dalej…no i gdzie jest BARTEK?????
Ps. Światowy Dzień Zwierząt to my tu obchodzimy codziennie 😉 hihi

01.10.2019R. 

No…pojechaliśmy na większe zakupy. Trzeba było wyposażyć to nasze afrykańskie gniazdko. To kupiliśmy lodówkę i pralkę… i Grzesiek 🤠👌 postanowił, że krótszą drogą wrócimy. Taaak…wiedziałam, że to się tak skończy…Gdybym jednak ja prowadziła, to do dzisiaj bym tam siedziała…🤣

30.09.2019R. 

No i żeby nie było, że u nas jest cały czas tak samo😉😜

30.09.2019R. 

Remont, dźwięk piły i wiertarki….co tam jedzenie dają, to nic nam nie przeszkadza…😉😜😜😜🦓🦓🦓🦓 Remont remontem, ale jak widzicie, mamy tu dodatkowe obowiązki…🤪
Ach te poniedziałki👍👌🤣

29.09.2019R. 

LUBICIE BAJKI?, MY TEŻ, TYM RAZEM PRZEDSTAWILIŚMY WAM JEDNĄ Z HISTORII O ŚWIĘTYM DRZEWIE BAOBABU…🌳
Jakiś czas temu wpadła nam w ręce publikacja napisana na podstawie taśm nagranych przez Credo Mutwa, jednego z najbardziej znanych uzdrowicieli w Południowej Afryce (w Zulu określa się ich mianem Sangoma czyli witch doctor).
Baobab to drzewo, które Zulusi nazywają „Umsenge”, czyli te, które zostało wydojone”, ponieważ wydziela białą substancję podobną do mleka. Jest uważany za najświętsze drzewo Afryki. Daje duże zielone owoce pokryte aksamitną skórą. Zulusi wierzą, że święte drzewo, pełniło niegdyś wiele funkcji w starożytnej Afryce. Zatem przejdźmy do konkretów…

BAOBAB JAKO DRZEWO ŻYCIA 🤴🏾 

Stosowany był jako preparat leczniczy, a jego kora używana do obniżenia gorączki dziecka. Można go łatwo zmielić na proszek, który lud jadł jako sakrament, zwłaszcza po śmierci króla, gdy miał zostać koronowany jego następca.

BAOBAB JAKO DRZEWO ZMARTWYCHWSTANIA 👼🏾

Mężczyźni i kobiety, którzy zginęli w tragicznych okolicznościach, szczególnie w aktach odwagi, często byli chowani w wyciętym w pniu baobabu, w przekonaniu, że wrócą do życia.

BAOBAB JAKO DRZEWO OBIETNICY 😘

Jeśli dwoje ludzi bardzo się kochało i chcieli sobie obiecać, że pozostaną ze sobą bez względu na wszystko, szli pod baobab, gdy ten miał rozkwitać, patrząc jak pączek kwiatu powoli się otwiera. Mężczyźni i kobiety wkładali sobie wzajemnie płatek kwiatu do ust, przysięgając:
„Nasza miłość będzie trwała tak długo, jak długo ten baobab będzie trwał”.

BAOBAB JAKO SYMBOL LOJALNOŚCI 💍
Kobiety wysyłały liść z drzewa babobu do mężczyzny jako przyrzeczenie nieśmiertelnej lojalności i nieśmiertelnej miłości. Jeśli mężczyzna jechał gdzieś daleko, dziewczyna wysyłała mu 2 lub 3 liście zanim opuści dom, a kiedy je otrzyma, będzie wiedział, co miała na myśli: ”będę cię kochać bez względu na to, gdzie jesteś i bez względu, jak długo będę czekała na twój powrót…”

BAOBAB JAKO DRZEWO SPRAWIEDLIWOŚCI 
Proszek z baobabu był również wykorzystywany do ustalenia winy za przestępstwo. Oskarżonemu kazano szybko połknąć garść proszku. Gdyby był winny, zakrztusiłby się tym, bo w jego ustach nie byłoby śliny, ale jeśli dana osoba nie jest winna, łatwo przełknie, ponieważ w ustach będzie dużo śliny. Pamietacie jak to się mówi o suchości w ustach osoby, która jest niepewna bo ma coś na sumieniu. Po tym, jak osoba została zmuszona do połknięcia proszku, została poddana kolejnej próbie. Lampa wykonana z wosku pszczelego – jak świeca – zostanie zapalona, a oskarżony zostanie wezwany do zgaszenia światła tej świętej lampy. Gdyby był winny, nie wytworzyłby wystarczającej ilości śliny, aby zgasić światło, ale gdyby był niewinny, zrobiłby to!
W ten i inny sposób lud Zulussów próbował udowodnić winę lub niewinność oskarżonego, i to poczucie winy lub niewinności musiało zostać udowodnione ponad wszelką wątpliwość, ponieważ za wiele zbrodni, groziła kara śmierci. I tutaj ciekawostka, którą musimy zrozumieć, wszystko to miało zapobiec samosądom w strukturze plemiennej. Kara śmierci nie miała na celu powstrzymania przestępców, ale powstrzymanie plemion przed wzięciem prawa we własne ręce.

Opowieści te zostały nam opowiedziane przez Strażników Parku Krugera. Niektóre informacje potwierdziliśmy na stronie kursu WildlifeCampus – African Folklore http://www.wildlifecampus.com/. Copyright by WildlifeCampus
Dziękujemy za możliwość przeczytania tych fascynujących historii i wierzeń. Dzięki temu możemy przedstawić je naszym polskim znajomym.❤️❤️🧡🧡💛💚

27.09.2019R.

BALBINA…nasze BUSHBABY, czyli LEMUR w roli głównej.😜 Uwielbia banany i jogurt. 🍌🥣 Przyprowadziła ostatnio drugiego lemura, więc szczęśliwie mamy też PTYSIA. No i jak tu ICH NIE KOCHAĆ!🧡💜💚💛

23.09.2019R.

Nic wielkiego, nasze osiedlowe centrum sklepowe w Marloth Parku. Jak widać sklep jak sklep. Zazwyczaj dokupujemy tu jakieś drobne produkty, których nam zabrakło. We wcześniejszym filmie mówiliśmy, że na większe zakupy jeździmy do okolicznego miasta. Jednak musimy powiedzieć, że centrum sklepów u nas jest zupełnie wystarczające. Na upartego można tam kupić wszystko. My zwyczajne wolimy czasami się przejechać do miasta raz dla atrakcji, dwa…zwykle mamy tam coś do załatwienia, albo chcemy kupić warzywa i owoce na targu od lokalnych mieszkańców. Przyznaję, że bardzo lubię przechadzać się między straganami, czy odwiedzać lokalne sklepiki. Ludzie tam żyją jak wszędzie na świecie, prowadzą swoje biznesy i generalnie jesteśmy zwolennikami wspierania takich małych interesów. Poza tym zawsze można spotkać kogoś ciekawego, porozmawiać itp. itd.
Ps. wspomnieliśmy na końcu o kupieniu DZIDY Tak dobrze słyszeliście, ale to temat na osobny film…😎
Do zobaczenia 😀

22 września. Światowy Dzień Nosorożca.
W Polsce manifestacje przeciwko zmianom klimatu. Przepiękna inicjatywa. Oddolna. Ludzi którzy za 50 lat zobaczą, czy ich protest w 2019r. przyniósł jakąś zmianę. Próbowaliśmy zainteresować organizatorów i naszą akcją. No bo i zbieżność dat i temat wspólny…bez rezultatu. Jeszcze klimat, ochrona zwierząt, ochrona przyrody jakoś Polakom w jedną całość się nie połączyły. Będziemy działać dalej. Spokojnie edukować.
Ten post piszemy z RPA. Tu atmosfera inna. Nosorożce są wszędzie. W telewizji (dziś południowoafrykańska premiera filmu Stroop)
w wiadomościach, w lokalnych gazetach. Są bankiety i przemówienia, spotkania i bale. Postanowiliśmy nie brać w tym udziału. Chcemy wspierać na co dzień, a nie od święta. Za kilka dni odwiedzimy NASZ sierociniec. Zamieścimy relacje z przekazania pierwszych kwot ze zbiórki.
Życzymy Nosorożcom Wszystkiego Najlepszego z okazji ich święta.
Stroop: Journey into the Rhino Horn War-poniżej zobacz oficjalną stronę filmu na Facebooku.

20.09.2019r.

Tym razem opowiemy Wam o sprawach osiedlowych. Nasi pracownicy znaleźli węża między cegłami, ktore układali i przerażeni przybiegli aby COŚ Z TYM ZROBIĆ!. No cóż, Grzesiek schował go do pojemnika, dał mu trochę wody, żeby się biedak nie odwodnił na tym upale i pojechaliśmy do naszego specjalisty wężowego @Juan de Beer 🤠🐍, żeby ocenił co to nam się trafiło. Juan najczęściej gdy dostaje zgłoszenie, przyjeżdża sam do domu, ale skoro wąż dał się zamknąć bezpiecznie to stwierdziliśmy, że już go zawieziemy. Także spokojnie, generalnie nie łapiemy tu węży rękami. Jeżeli jest problem, zwyczajnie dzwonimy do specjalisty.👌💪
Okazało się, że nasz przyjaciel to “BROWN HOUSE SNAKE”, zupełnie niegroźna gadzina. W efekcie całej akcji szczęśliwie wrócił do buszu. Jedna istotna kwestia, gdyby był jadowity, również szczęśliwie wróciłby do buszu, tylko trochę dalej od domu. W naszym Raju nie zabijamy zwierząt. Wszystkie są częścią ekosystemu i nikt nie robi im krzywdy. Także pozdrawiamy JUANA i naszego ssssssssssssssssssssssssssnake’a!!!

18.09.2019r. 

Dzisiaj będzie proza życia codziennnego…czyli ZAKUPY🍍🥥🍇🍗🥚🧀 w najbliższym mieście KOMATIPOORT oddalonym od nas o 15km. Celowo shoping odzieżowy zostawiam na inny post, bo jest to zupełnie inny temat👗👠💄 i wymaga osobnej koncentracji.😉 Tym razem tylko przejechaliśmy po części handlowej, żeby pokazać Wam ogólny klimat.👌
Komatipoort jest nieduży, dlatego chyba tak lubimy tam jeździć. Robimy tam większe zakupy, od żywności po pralkę czy lodówkę, ale podstawowe produkty możemy kupić również koło domu. Duży market trochę może różni się asortymentem, ale generalnie jest w nim jak na całym świecie. Jeżdzimy tam też do marketów budowlanych, korzystamy z jakichś punktów usługowych…normalne życie na co dzień…
…Albo tak jak tym razem udajemy się na lokalny targ i do mniejszych sklepów prowadzonych przez miejscowych (pokażemy Wam juz wkrótce więcej bo sprawiliśmy sobie taki chwytak na kamerę, dzięki któremu będziemy mogli nosić zakupy i jednocześnie kamerować HA!🎥 Potrzeba matką wynalazku!)
Miejsce jest na tyle przyjazne, że spacer po nim nie stanowi problemu (zupełnie inne odczucia mamy w dużych miastach np. Johannesburgu)
Także sami widzicie temat jest nie na jeden post. Dużo się tu wokół nas dzieje. Dlatego zapraszamy na pierwszą przejażdżkę!

15.09.2019r.

Witajcie! 🤝🥳 Po kilkumiesięcznych przygotowaniach możemy śmiało się pochwalić, że urodził nam się APOLITYCZNY NOSOROŻEC, czyli nasz mały projekt ochrony wielkiej sprawy.
DLACZEGO APOLITYCZNY? Bo ponad podziałami👌i dla wszystkich, bez względu na wiek czy zawód. Każdy ma być ważny.
Całego Świata nie naprawimy, ale jakąś jego cząstkę możemy spróbować. Wszyscy dobrze wiemy, że codzienne życie niesie za sobą dużo potrzeb i wydatków. Dlatego uważamy, że nie możemy wymagać od nikogo większych kwot. Chcemy aby każdy miał szansę pomóc tak samo i aby każdy miał takie samo poczucie udziału w czymś istotnym i namacalnym.
Stąd pomysł: 1 zł. to jeden Polak!

Dlatego oddalismy się w ręce ZRZUTKI.PL👌

Poniżej podajemy link:

https://zrzutka.pl/bhp5th 

Prosimy o wpłacanie tylko 1 złotówki tygodniowo, wychodząc z założenia, że każdy ma mieć równe szanse.

Ostatnio coraz częściej słyszymy, że Polaków nic nie łączy, to może takie maluchy po 200 kg nas połączą?🦏😍🍼😘 Chcieliśmy stworzyć coś ponad podziałami…DLATEGO WYMYŚLILIŚMY, ŻE POŁĄCZĄ NAS NOSOROŻCE?!

Robimy to dla samych siebie. Dla Was czytających i Nas piszących. Meta idea, świadomość, że bierzemy udział w czymś dobrym i czystym jest pięknym uczuciem. Nie dla zysku, nie dla pieniędzy, nie dla rywalizacji.

I na koniec powtórzymy jeszcze raz, to akcja dla KAŻDEGO. Pamiętajmy, że to dzisiejszy przedszkolak czy nastolatek sprawdzą kiedyś czy nam się udało…

Niech nas połączą NOSOROŻCE !!!

Pozdrawiamy

@Życie jak w Afryce

13.09.2019r.

TADEUSZA PAMIĘTACIE? Nasz Dzioborożec (Southern yellow-billed hornbill). Słuchajcie, podobno Zulusi nazywają go “umkolwana”, co znaczy ptak, który wywołuje śmiech w sercu. 🐦🤗👍🏿 Co to ma wspólnego z naszym Tadkiem? Odpowiedź jest bardzo prosta. Dzioborożec to ptak, który, gdy siedzi na gałęzi drzewa, patrzy w niebo, jakby widział coś lub kogoś tam na górze. Podobno przez wieki lud Zuluski wierzył, że “umkolwana” jest symbolem ludzkiej wiary w lepsze jutro.
Nawet gdy jest największa susza dziób umkolwany zawsze jest skierowany w górę, ponieważ wierzy w lepsze jutro! 🥰
Tadziu, Ty nasz optymisto, dziękujemy!
Za niedługo opowiemy Wam dokładnie skąd znamy te piękne, zuluskie historie. Zdecydowanie potrzebuję na to oddzielnych postów, aby zdradzić rąbka tajemnicy.😇
I tym optymistycznym akcentem, cudownego dnia Wam życzymy…😍

12.09.2019r. 

Taka sytuacja drogowa, właściwie to ja nie wiem, czy to powinien być kolejny odcinek kanału motoryzacyjnego…czy instrukcja obsługi słonia…🐘
Bo problemów jest kilka. Słoń to piękne zwierzę jest, to nie ulega wątpliwości, ale jak już wielokrotnie wspominaliśmy to MY-ludzie jesteśmy w Parku gośćmi i musimy się dostosować. Pan Słoń szedł sobie drogą, na którą my wjechaliśmy. Powstał problem. Droga była jedyna, w tym kierunku, w kórym zmierzaliśmy, więc należało się dogadać.
NIGDY, ALE TO NIGDY, NIE PRZEJEŻDŻAJCIE OBOK TEGO DOSTOJNEGO ZWIERZĘCIA,
W TAKIEJ SYTUACJI, A JUŻ SZCZEGÓLNIE
W POŚPIECHU. Każdy by się zdenerwował, on też ma prawo. Na filmie wyraźnie jest odrobinę skołowany tą sytuacją, bo w sumie droga mu się podoba, a tu mu ktoś na (przepraszam😇) d….siedzi.😉
Poczekaliśmy chwilę, Pan Słoń poszedł sobie w krzaki, a my pojechaliśmy dalej. 👌
Poza tym to nasze wspomnienie z Parku Krugera z Kajetan Wiszniowski i Ania Góralczyk 

08.09.2019r. Warto zrobić co dobrego!

Mamy już ponad 200 odbiorców.☺ Dziękujemy, każdemu z osobna. W ramach podziękowań chcielibyśmy, abyście jako pierwsi dowiedzieli się o tym nad czym od jakiegoś czasu intensywnie pracujemy. Zadalismy sobie pytanie czy my możemy w Afryce coś zrobić?
…pozytywnego…bezinteresownego.
Ochrona przyrody była oczywistą odpowiedzią. Ale jak?
Ostatnio wszyscy trąbią o ociepleniu klimatu, ochronie gatunków, konferencjach, spotkaniach. Nastolatki protestują pod Sejmem, dorośli walczą o drzewa, wieloryby, misie polarne itp. Świetnie. Naprawdę.
My jednak się zastanawialiśmy czy My i Wy czytający czujecie, że tu i teraz robicie coś w tym kierunku?
Tak , sami.
Niedaleko naszego domu jest Sierociniec dla NOSOROŻCÓW (tak!!! , jest coś takiego!!!). Wybraliśmy go po odwiedzeniu i sprawdzeniu na własne oczy. Azyl dla dzieci, którym kłusownik zabił matkę, po to aby odciąć jej róg. Ot, tak po prostu dla pieniędzy…. Wszystkie przeżyły tą samą traumę.
Chcemy im pomóc. Poprosić Polaków o małą kwotę (1 złoty tygodniowo) od jak największej ilości osób. Kupić im mleko, potrzebne lekarstwa…Cała kwota trafi bez pośredników do Sierocińca Nosorożców. Wiemy, że akurat tam ani złotówka (czyli 1 Polak) się nie zmarnuje. Akcja ruszy za kilka dni, oczywiście wszystkie szczegóły podamy na naszym FB.
Póki co pokazujemy Wam jedno z naszych ostatnich przeżyć z Sierocińca.☺🦏🍼👌

05.09.2019r.

Dzisiaj będzie o STANIE NIEWAŻKOŚCI 👩‍🚀🤯😳😏🥴🚀🛸
czy WAŻKOŚCI…jakoś tak 😜😉🧚‍♀️🧚‍♂️
Naczytałam się w Internetach i na bardziej elokwentne dowcipy mnie dziś nie stać😁😏

Ważkość…

NIEWAŻKOŚĆ…Źródło Wikipedia, żeby nie było:)))

01.09.2019r.

No to niedzielnym popołudniem, krótki post poglądowy…Tak wygląda lew, który ma gorszy moment i lew jak się wyszykuje do wyjścia 😅😉🦁

Tu widać gorszy moment, grzywa zmierzwiona…

 

A tu spowity promieniami słonecznymi piękny samiec alfa!

29.08.2019r.

Karmić czy nie karmić, oto jest pytanie… Kanał z Karmnika spowodował pytanie ze strony południowo afrykańskich czytelników.

No bo z jednej strony – NIE KARMIĆ – bo nabiorą złych nawyków, będą zbyt ufne czy jak chcą inni zbyt natarczywe, a nam nie zależy na ich udomowieniu…I to wszystko PRAWDA. Ale nasz Park jest przepełniony. Jest za dużo zwierząt  w stosunku do jego 15 tysięcy hektarów powierzchni. Nigdy w historii (jak nie było ludzi) aż tyle zwierząt nie mieszkało na tym obszarze. Dlatego DOKARMIAMY. Świadomie. Po rozważeniu wszystkich czynników za i przeciw. Bo prawda jest taka, że goście i tak będą karmić. To po co udawać? Należało to logicznie rozwiązać.Karmimy TYLKO naturalnymi produktami, woda (sztuczne poidła), lucerna, palety ze sprasowanych roślin. Dostarczamy soli mineralnych. Bardzo długo dyskutowaliśmyo kukurydzy. Jest niezdrowa dla zebr. Powiedz im to… posmakowały i chcą. Nie chcą iść na dobrowolną dietę mimo że zdrowa… ktoś z czytających chce rzucić kamieniem 😁😁? Guźce mogą jeść kukurydzę zmieloną z kolbą , czasem zebry im podkradną, dlatego nigdy nie sypiemy dużych dawek.  Mamy specjalne mieszanki ziaren dla tukanów, perlic i innych ptaków. Banany lubią wszyscy – to już wiecie. Cebuli nie tknie nikt. Inne surowe warzywa i owoce dość chętnie (buraki, ziemniaki, marchew). NIGDY nie dajemy chleba i tzw pozostałości po obiedzie. Żadnego cukru w kostkach. Nie dajemy z ręki, żeby nie było kontaktu skóra – skóra do przenoszenia bakterii i drobnoustrojów w obie strony…Do naszego karmnika kupujemy jedzenie osobno, są markety jak Biedronka z paszą tylko dla zwierząt dzikich – witajcie w Afryce 😎 Zapraszamy do kolejnego odcinka kanału z karmnika Można nas krytykować za tą decyzję…To kompromis…ale co my mamy zrobić…powiedzcie Bartkowi, że od dzisiaj koniec…😜

Tymczasem zapraszamy na kolejny odcinek z karmnika!

27.08.2019r.

Podobno upały wracają…czy już wróciły…a w Afryce zima.:) Nic się nie poradzi…posty się same nie publikują..zdjęcia trzeba robić…filmy kręcić…😜Opowiemy Wam jak to u nas wygląda od kuchni i to będzie również dobra rada dla Was. Kiedy oglądać zwierzęta? Kiedy je fotografować? Kiedy jest największa szansa na spotkanie oko w oko z lwem? Otóż niestety (tutaj smutna informacja dla śpiochów…wcześnie rano…o wschodzie słońca…☀, albo (tutaj jest pocieszenie) przed zachodem…Generalnie zwierzaki mają swój rytm dnia i są to pory ich największej aktywności. Druga kwestia, wierzcie, że my również często mamy problem żeby się zwlec…szczegolnie teraz jak mamy remont. Co nie oznacza, że nie obserwujemy zwierzaków również w ciągu dnia. Jak widzicie filmy i zdjęcia z domu wskazują, że jest ich sporo. Zdarzało się nam również wypatrzeć rozleniwionego lwa lub zaskoczonego nosorożca w środku dnia…bo zwierzęta czasami nie łapią tych naszych zwyczajów kiedy się pokazywać, nie pokazywać itp. Inna kwestia, wcześnie rano i przed zachodem słońca, oprócz najlepszego światła(gratka dla fotografa!) jest również najkorzystniejsza temperatura. Dlatego stanie z aparatem lub kamerą przez długi okres czasu jest mniej uciążliwe. Każdemu wedle uznania, zależy co chcesz robić? Z radością będziemy Wam o tym opowiadać. Za niedługo zdradzimy więcej informacji jak możecie nas odwiedzić na miejscu i oddać się zarówno błogiemu lenistwu w towarzystwie naszych przydomowych zwierzaków, a dla bardziej żądnych przygód…nawet aktywnej fotografii w poszukiwaniu idealnej lwiej grzywy!🐾

24.08.2019r.

Zapraszamy na kolejny odcinek z youtubowego karmnika, w którym poznacie TADEUSZA…😜

23.08.2019r.

Kolorowego weekendu życzą afrykańskie motyle🦋…no i my😉

19.08.2019r.

A gdy opuszczamy na chwilę Afrykę to w Anglii przychodzi do nas PIESEŁ…Zapraszamy na nasz Instagram🐕🐶💗😜 Poznajcie RAGNE💗💗💗💗💗

29.08.2019r.

Karmić czy nie karmić, oto jest pytanie… Kanał z Karmnika spowodował pytanie ze strony południowo afrykańskich czytelników.

No bo z jednej strony – NIE KARMIĆ – bo nabiorą złych nawyków, będą zbyt ufne czy jak chcą inni zbyt natarczywe, a nam nie zależy na ich udomowieniu…I to wszystko PRAWDA. Ale nasz Park jest przepełniony. Jest za dużo zwierząt  w stosunku do jego 15 tysięcy hektarów powierzchni. Nigdy w historii (jak nie było ludzi) aż tyle zwierząt nie mieszkało na tym obszarze. Dlatego DOKARMIAMY. Świadomie. Po rozważeniu wszystkich czynników za i przeciw. Bo prawda jest taka, że goście i tak będą karmić. To po co udawać? Należało to logicznie rozwiązać.Karmimy TYLKO naturalnymi produktami, woda (sztuczne poidła), lucerna, palety ze sprasowanych roślin. Dostarczamy soli mineralnych. Bardzo długo dyskutowaliśmyo kukurydzy. Jest niezdrowa dla zebr. Powiedz im to… posmakowały i chcą. Nie chcą iść na dobrowolną dietę mimo że zdrowa… ktoś z czytających chce rzucić kamieniem 😁😁? Guźce mogą jeść kukurydzę zmieloną z kolbą , czasem zebry im podkradną, dlatego nigdy nie sypiemy dużych dawek.  Mamy specjalne mieszanki ziaren dla tukanów, perlic i innych ptaków. Banany lubią wszyscy – to już wiecie. Cebuli nie tknie nikt. Inne surowe warzywa i owoce dość chętnie (buraki, ziemniaki, marchew). NIGDY nie dajemy chleba i tzw pozostałości po obiedzie. Żadnego cukru w kostkach. Nie dajemy z ręki, żeby nie było kontaktu skóra – skóra do przenoszenia bakterii i drobnoustrojów w obie strony…Do naszego karmnika kupujemy jedzenie osobno, są markety jak Biedronka z paszą tylko dla zwierząt dzikich – witajcie w Afryce 😎 Zapraszamy do kolejnego odcinka kanału z karmnika Można nas krytykować za tą decyzję…To kompromis…ale co my mamy zrobić…powiedzcie Bartkowi, że od dzisiaj koniec…😜

Tymczasem zapraszamy na kolejny odcinek z karmnika!

27.08.2019r.

Podobno upały wracają…czy już wróciły…a w Afryce zima.:) Nic się nie poradzi…posty się same nie publikują..zdjęcia trzeba robić…filmy kręcić…😜Opowiemy Wam jak to u nas wygląda od kuchni i to będzie również dobra rada dla Was. Kiedy oglądać zwierzęta? Kiedy je fotografować? Kiedy jest największa szansa na spotkanie oko w oko z lwem? Otóż niestety (tutaj smutna informacja dla śpiochów…wcześnie rano…o wschodzie słońca…☀, albo (tutaj jest pocieszenie) przed zachodem…Generalnie zwierzaki mają swój rytm dnia i są to pory ich największej aktywności. Druga kwestia, wierzcie, że my również często mamy problem żeby się zwlec…szczegolnie teraz jak mamy remont. Co nie oznacza, że nie obserwujemy zwierzaków również w ciągu dnia. Jak widzicie filmy i zdjęcia z domu wskazują, że jest ich sporo. Zdarzało się nam również wypatrzeć rozleniwionego lwa lub zaskoczonego nosorożca w środku dnia…bo zwierzęta czasami nie łapią tych naszych zwyczajów kiedy się pokazywać, nie pokazywać itp. Inna kwestia, wcześnie rano i przed zachodem słońca, oprócz najlepszego światła(gratka dla fotografa!) jest również najkorzystniejsza temperatura. Dlatego stanie z aparatem lub kamerą przez długi okres czasu jest mniej uciążliwe. Każdemu wedle uznania, zależy co chcesz robić? Z radością będziemy Wam o tym opowiadać. Za niedługo zdradzimy więcej informacji jak możecie nas odwiedzić na miejscu i oddać się zarówno błogiemu lenistwu w towarzystwie naszych przydomowych zwierzaków, a dla bardziej żądnych przygód…nawet aktywnej fotografii w poszukiwaniu idealnej lwiej grzywy!🐾

24.08.2019r.

Zapraszamy na kolejny odcinek z youtubowego karmnika, w którym poznacie TADEUSZA…😜

23.08.2019r.

Kolorowego weekendu życzą afrykańskie motyle🦋…no i my😉

19.08.2019r.

A gdy opuszczamy na chwilę Afrykę to w Anglii przychodzi do nas PIESEŁ…Zapraszamy na nasz Instagram🐕🐶💗😜 Poznajcie RAGNE💗💗💗💗💗

18.08.2019r.

Niedzielne popołudnie, przejadżka, relaks…no właśnie… w ramach kolejnego odcinka KANAŁU MOTORYZACYJNEGO, postanowiliśmy podjąć ważny temat zasad ruchu drogowego na naszym osiedlu…Primo! ZWIERZĘTA ZAWSZE MAJĄ PIERWSZEŃSTWO! (na poniższym filmie instruktażowym widzimy strusia, który przechadza się po ulicy Strusiej, jest u siebie i tym bardziej ma pierwszeństwo😍) Secundo! Obowiązuje ograniczenie prędkości na utwardzonej drodze do 50 km/h (na drodze jak na filmie do 40 km/h albo mniej) co i tak w wielu miejscach jest za szybko(i nie ma kombinowania, że jak nie stoją to można jechać szybciej…👮‍♂️👮‍♀️), NIE MOŻNA bo wszyscy pilnujemy żeby tego nie robić. Może się to komuś wydawać z pozoru przesadą, ale tym bardziej zapraszamy do odwiedzenia nas. Wtedy na własne oczy przekonacie się, że mamy tu mnóstwo zwierząt, wszędzie wokół nas i jeżdżenie szybciej jest zwyczajnie niebezpieczne i nieodpowiedzialne zarówno ze względu na ich bezpieczeństwo jak i nasze. Druga kwestia możemy sobie żartować z poganiania strusia na drodze, ale my naprawdę wszyscy tutaj ubóstwiamy te zwierzęta, trzęsiemy się nad nimi ponieważ miejsce jest wyjątkowe i chcielibyśmy aby za 100 lat wyglądało tak samo. Prawdą jest, że wielu rdzennych mieszkańców, którzy przyjeżdżają tutaj z miast, zdarza się, że widzi taką ilość, swobodnie chodzących zwierząt, pierwszy raz w życiu. Dlatego najważniejszą zasadą jest: DBAĆ O RAJ! Poza tym, tutaj nie ma gdzie się spieszyć, więc to i tak jest bez sensu…😎

Coś dla miłośników motoryzacji i filmów akcji 14.08.2019

Tym razem mamy dla Was niespodziankę w postaci naszego nowego pomysłu, czyli pachnącego benzyną i spalinami, ubrudzonego smarem        i olejami…KANAŁU MOTORYZACYJNEGO!!! Przedstawiamy Wam bliżej Snoekie czyli LandRover serii II.👌

 

 

 

Oto balbina!

 11.08.2019

Lubi banany, długie wieczory…dobre towarzystwo🤪… Miłej niedzieli życzymy!

Bartek…świnia, która nas pokochała…

 10.08.2019

 Już sami nie wiemy co o tym sądzić…sami zobaczcie…🤪🤣😳😅🐽 Tymczasem wesołej soboty Wam życzymy!

Będzie romantycznie…

06.08.2019

…PANI PAJĄK spowita promieniami słonecznymi! No i wiem, że Pani, bo samice z tego gatunku są najbardziej okazałe (dymorfizm płciowy) i otoczone grupą mniejszych samców. Nazywa się Nephila czyli Prządka inależy do gatunku największych pająków tkających sieci. Najpierw Grzesiek zrobił takie ładne zdjęcie, a potem ja wszystko wyczytałam w Internetach i dlatego jestem taka przemądrzała…😜😎😉😉😉

Ciężkie remonty influencera…

02.08.2019

Z cyklu remont…kończy się POWOLI tydzień pracy…
taaakkk i znowu wyszło szydło z worka kto tu najwięcej pracuje…Kiedyś Wam pokażę do czego Ja się czasami przydaję…

 

W dzisiejszym karmniku…odkrywamy tajemnicę znikających bananów Balbiny!…

31.07.2019
W dzisiejszym odcinku Relacji z Karmnika, zapraszamy ponownie do YouTube! Odkryjmy razem tajemnicę…KTO WYJADA BANANY BALBINY????????🧐😎😇🤪😜

Relacja z karmnika ZWIASTUN!

29.07.2019

Aby załagodzić nieco koniec weekendu i obecność poniedziałku chcielibyśmy serdecznie zaprosić Was do oglądania naszego nowego, świeżutkiego, pachnącego pieczonym chlebem i pomarańczami kanału na YouTube!!!
Zapraszamy na pierwszą RELACJĘ Z KARMNIKA
W AFRYKAŃSKIM BUSZU!!!
W dzisiejszym odcinku poznacie Bartłomieja☺️🐽

ZASADY KURCZLIWOŚCI PRZESTRZENI W BUSZU AFRYKAŃSKIM!!!

28.07.2019

Dzisiaj będzie naukowo🤣🤣🤣👩‍🎓
Zapewne zauważyliście po wczorajszym poście nasze problemy z organizacją przestrzeni w czasie trwającego remontu. Byliście na tyle wyrozumiali, że nie skomentowaliście kwestii związanej
z nieestetycznie wywieszonym praniem😜. Dzisiaj chciałabym sprawę omówić dokładniej. Otóż problemów jest kilka:
1. W okolicy nie dało się kupić rozkładanej suszarki, więc zorganizowałam sobie sznurki. Złośliwi powiedzą, no tak, ale dlaczego od razu taka wystawka, nie można tak jakoś z tyłu, na uboczu, za domem, żeby widać nie było…😜
2. …i tutaj odpowiedż stanowią ZASADY KURCZLIWOŚCI PRZESTRZENI W BUSZU AFRYKAŃSKIM!…,
ZASADA 1: która mówi…W BUSZU DUŻO MIEJSCA JEST I KAŻDY ZNAJDZIE SOBIE KĄCIK.
(patrz poniższy film instruktażowy. Każdy ma swoje miejsce tak???…), ale tutaj z odsieczą przychodzi…
ZASADA 2: BUSZ KURCZY SIĘ WPROST PROPORCJONALNIE DO ILOŚCI ZAJĘĆ, KTÓRE MUSISZ W JEGO OBSZARZE WYKONAĆ!.

A JA LUBIĘ NASZE PODKOSZULKI🤣🤣🤣I ZEBRY TEŻ LUBIĘ, ALE NIE CHCĘ ŻEBY W NICH CHODZIŁY BO ROZCIĄGNĄ🤣🤣🤣
ZANOTOWAĆ, ZAPAMIĘTAĆ I STOSOWAĆ
W PRZYSZŁOŚCI!!!🤔🤓🤯😳😅🤣🤣

A Ty w jakim stylu urządziłeś sobie gniazdko?

27.07.2019

No to w związku z tym, że wspomnieliśmy ostatnio o remoncie, opowiemy o jego urokach…😉, ewentualnych mocnych i słabych stronach…😜
Otóż ostatnio naprawdę staraliśmy się żyć normalnie, na tyle na ile się dało…🤣

JAK ZDOBYĆ PRACĘ SWOICH MARZEŃ?

25.07.2019
W związku z tym, że jesteśmy w intensywnym remoncie, kilka słów o organizacji pracy, podziale obowiązków, menadżeringu i takie tam…
Pisaliśmy wielokrotnie o tym jak przez kilka ostatnich lat błąkalismy się po świecie szukając swojego miejsca. Oczywiście błąkanie jest bardzo przyjemne, jeżeli tylko masz zamiłowanie do podróży i odkrywania nowych miejsc 😉. Dzisiaj pokazujemy jak wyglądał nasz domek bidulka pozostawiony na pastwę losu
w afrykańskim buszu. Dlaczego się w nim zakochaliśmy?
Bo miejsce złapało nas za serca…,
bo żyjąc tu mamy poczucie, że Marloth Park, czyli nasze miasteczko, jest eksterytorialnym Rajem…,
bo czas tu płynie inaczej…,
bo kochamy zwierzęta…,
bo wieczorami słyszymy ryk lwów…
bo mamy tu czas usiąść i posłuchać dżwięków buszu…
NO CHYBA, ŻE MAMY REMONT…ale o tym
w kolejnym poście😉

Dom jest cudownie ukryty w buszu!

Dawno nikt Go nie odwiedzał, by zaniedbany, ale strasznie spodobało się nam stojące obok przepiękne drzewo Maruli. O nim i jego owocach kiedyś opowiemy więcej.😊

Z przodu też wyglądał jakoś tak samotnie...☺

Trzymam miarkę w dłoni, żeby wyglądać profesjonalnie🤣😉

Tylko bałagan, nietoperze(bardzo pożyteczne dlatego nas ucieszyły, trochę mniej fakt, że w domu urządziły sobie toaletę...)ale generalnie miejsce pełne potencjiału, a efektami pracy pochwalimy się już wkrótce.☺