Jak wygląda życie w buszu?

Poniżej znajdziecie galerię zdjęć i filmów naszego afrykańskiego miasteczka. Serdecznie zapraszamy w podróż!

Dlaczego akurat Marloth Park?

Mieszkamy na pograniczu z Narodowym Parkiem Krugera. Otacza nas kilkaset kilometrów Afryki prawdziwej, tej za której widokiem każdy tęskni. Akacje, baobaby, biegające antylopy, ryk lwów nocą… Marloth Park to nie park rozrywki. Tutaj obcujesz z naturą każdego dnia i nocy. Nie mówimy zwykle o tradycyjnym safari, bo mieszkając u nas jesteś cały czas na safari. Zwierzęta są na każdym kroku… Dla chcących prawdziwej przygody mamy klasycznego Land Rovera z 1960r. którym pokażemy Wam lokalne afrykańskie drogi.

HISTORIA SIĘGA ROKU 1970…

Republika Południowej Afryki…

W efekcie zawirowań historyczno-ekonomicznych, powstał nasz nieco nietypowy rezerwat przyrody. Nietypowy dlatego, że ludzie i dzikie zwierzęta żyją wspólnie na tym samym terenie. Jest tu ok. 2000 działek, na których mamy swoje domy i nazywamy to miejsce naszym BUSHTOWN.

Dzikie zwierzęta żyją tu od zawsze w towarzystwie ludzi.

Oprócz tego, że my wszyscy mieszkańcy dbamy aby to miejsce było na tyle naturalne na ile się da we współczesnym świecie, to staramy się również pomagać przyrodzie wokół nas. Oczywiście mamy na terenie swoją własną infrastrukturę, czyli wszystko to, co do życia potrzebne, od pomocy medycznej po sklepy.

Przekraczasz bramę wjazdową bushtown i jedziesz drogą główną, jedyną asfaltową, na której obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h z uwagi na wszechobecne zwierzęta…

Pierwszy znak drogowy, który Cię zaskoczy to ten informujący UWAGA LWY! Tak to tutaj! Świadczy on o tym, że za chwilę skręcisz w piaszczystą drogę, a Waszym oczom ukaże się brama wjazdowa do miasta. Wszystkie drogi boczne to już typowe kamienisto-piaczysto-żwirowe o charakterystycznym żółtawym zabarwieniu… jak to w Afryce. Znowu ograniczenie prędkości do 20km/h. Wszystkie ulice mają zwierzęce nazwy. Z buszu wyrastają domy. Nie mamy tu płotów. Zwyczajnie działki nie są ogrodzone, żeby się o nasze płoty zwierzęta nie potykały…

Infrastruktura na terenie Rezerwatu…

Bo w końcu trąbimy ciągle, że żyjemy tu normalnie. Tak mamy tu wszystko co do życia potrzebne od sklepów po przychodnię zdrowia…

 

  • Stacja benzynowa (ciekawy design dystrybutorów, np. w żyrafę)
  • 2 supermarkety (takie z poziomu Żabki raczej niż Auchan)
  • Pięć Barów z Restauracjami
  • Rzeźnik (drugi w jednym z okolicznych marketów)
  • Rozlewnia wody mineralnej
  • Cukiernia/kawiarnia, z biblioteką
  • Dwa sklepy z alkoholem
  • Dwa sklepy z materiałami przemysłowymi (raczej codziennego użytku)
  • Sklep z materiałami budowlanymi (w sumie wszystko do budowy domu)
  • 2 salony fryzjerskie
  • Kilka firm ochroniarskich (z wozem strażackim i ambulansem paramedyka)
  • Przychodnia lekarska i apteka wraz z dowozem leków do domu
  • Aquapark (ważne, bo można się pochlapać bez krokodyli)
  • Camping (gdyby ktoś przyciągnął przyczepę albo wolał namiot)
  • Myjnia samochodowa
  • Poczta
  • Sklep z lokalnymi produktami
  • Pomoc drogowa
  • Własna Policja turystyczna
  • Krawcowa
  • Dwie sieci komórkowe (MTM, Vodafon), ale zasięg różnie działa w różnych miejscach
  • Cztery agencje nieruchomości (wielu ludzi chce mieszkać w raju)…