Palladium zawsze i wszędzie. Moja ulubiona wersja to wysokie płócienne botki w wojskowym stylu. Wojskowym bo buty te mają taką właśnie historię. Także wiecie… Jestem kobietą i wiem w co się ubrać… 😉

Polecam Palladium tak bezpośrednio bo testowałam je przez lata w różnych warunkach atmosferycznych od zimna po upał, na motocyklu, żeglując i jadąc do „Bógwiegdzie”. W podróży zawsze mam je ze sobą. Czuję się już odrobinę starym wygą w tym temacie, więc uznałam, że mogę doradzić. Uważam je za wybór doskonały. Link do polskiej strony marki: https://palladiumboots.pl/pl/ Dodatkowo teraz z racji mieszkania w afrykańskim buszu, służą mi w trakcie spacerów po okolicy.

Nie kupuję butów na jeden sezon…

Miałam kilka takich wpadek w życiu. Chyba każdy ma za sobą doświadczenia w zakupach z tzw. pieniędzmi wyrzuconymi w błoto. Jak to mówią… gdy się raz sparzysz… Zdarzało mi się również w życiu oszczędzać, bo nie miałam pięniędzy na te wymarzone obuwie, także kupowałam tańsze. Swoją drogą jest to jeden z paradoksów biedy na świecie. Ludzie, których nie stać na produkty lepszej jakości z reguły droższe kupują te tanie i gorsze jakościowo. Te z kolei szybciej się im niszczą, więc są zmuszeni do kupowania częściej i wydawania pięniędzy podwójnie. Tutaj w RPA widzę to często po tzw. produktach z plastiku, bardzo słabego tworzywa, które niemalże rozpadają się po jednorazowym użytku. To temat do rozwinięcia na raz następny.

Land Rover
Land Roverem przez świat… i zawsze mam Palladium. Są wygodne i bezpieczne… Trochę o naszym Lando tutaj: https://zyciejakwafryce.pl/land-rover-legenda-klasyk-4×4-z-1960r/
Land Rover

Śmiesznostką reklamy w dzisiejszym świecie jest jednak fakt, że z jednej strony chcielibyśmy aby ktoś nam doradził szczerze, a nie tylko dlatego, że zapłacono mu za artykuł, a z drugiej strony nie mamy zaufania, bo znowu jak to mówią… w dzisiejszych czasach trudno jest zaufać… i uwierzyć, że ktoś jest naprawdę przekonany do swoich wyborów, jeżeli dostaje za to pieniądze… No i mamy kółko zamknięte. Sprowadza się to oczywiście do etyki w reklamie i mediach. Mimo wszystko każdy z nas dokonuje w życiu jakichś wyborów czy to na podstawie swoich doświadczeń, rad znajomych czy tego co Internet podpowiada.

Osobiście mam swoje przyzwyczajenia i używam tylko tego do czego jestem przekonana w 100%. Moje zakupy są powiedziałabym przemyślane.

Palladium
Oczywiście do jazdy na motocyklu należy mieć buty motocyklowe, które będą bezpieczne. Jak chcę zejść z motocykla i trochę pochodzić bardzo często zmieniam buty na płócienne Palladium. Szczególnie w ciepłym klimacie. Tutaj akurat byliśmy w Grecji.

Palladium to marka, której jestem wierna od lat bo sprawdzają się w każdym klimacie. Przekonałam do tych butów rownież męża. Uwielbiam wersję materiałową z płótna bo mogę je spokojnie założyć w upale na pustyni Kalahari.

Mogę je potem wrzucić do pralki i nic się z nimi nie dzieje, nie rozklejają się. Posiadam kilka par od lat i piorę je systematycznie. Kolor również nie płowieje. Jeżeli wolicie bardziej przyziemny przykład, to chadzam w nich również będąc w Polsce. Nawet w zimę. Buty posiadają wiele wersji, także wodoodporną.

Przydają się nam w trakcie wyjazdów motocyklowych. Do jazdy motocyklem należy mieć właściwe i bezpieczne buty motocyklowe. Zdarza mi się jednak zmieniać je na wlaśnie Palladium, gdy chcemy zostawić motocykl i pójść gdzieś piechotą.

Tak teraz jak już jesteśmy przy tym temacie, to mogę powiedzieć, że marka Klim chwali się butami motocyklowymi, które są na tyle wygodne aby móc w nich również chadzać. Tego nie wiem, bo butów akurat nie testuję na motocyklu. Jeździmy w odzieży Klim. Mieliśmy akurat przyjemność ze sklepem w Irlandii, jednak tutaj z racji polskojęzycznej strony podaję link do polskiego oddziału. Gdyby ktoś był zainteresowany: https://klim-polska.pl/ W 100% zgadzam się, że są to najlepsze ubrania motocyklowe jakie kiedykolwiek miałam. O tym jednak opowiem dokładniej innym razem.

Palladium to moja marka obuwnicza nr 1… Kocham za trwałość i niezawodność…

Przekonałam do butów męża i chyba ceni je sobie w trakcie spacerów po buszu. To co chciałam podkreślić, to ich mocna gumowa podeszwa. Dobre jest to, że jest niezwykle trwała, a jednak bardzo elastyczna. Gdyby więc ktoś poszukiwał butów na lata to gorąco polecam.

Palladium
To jest wersja wysoka butów Palladium. Na zdjęciach mój mąż z racji spaceru po buszu ma jeszcze ochronę na podudzie.
Palladium
Palladium
Chodzimy tutaj i akurat robimy filmy w terenie. Także to co mogę powiedzieć. Sprawdzają się nam w buszowych warunkach.

Co z tymi wężami?

Tak żyjąc w afrykańskim buszu należy być ostrożnym. Zdroworozsądkowo uważać na braci pełzających. Gdy opowiadam o wężach, współrozmówcy zwykle mają przerażone oczy, jednak chciałabym sprowadzić kwestię do parteru. Uważać, nie popadać w paranoję! Być ostrożnym oznacza właśnie zakładać odpowiednią odzież i obuwie np. wybierając się na spacer… jak widzicie na zdjęciach powyżej. Oznacza to również nie wkładanie rąk i nóg we wszystkie dziury, w których może coś siedzieć. Oznacza również nie wchodzenie w wysokie trawy i zarośla. Możecie tu spacerować tak jak widać po drodze głównej. Nie należy wchodzić samemu w głąb buszu. Gdybyście chcieli się dowiedzieć jak tutaj reagujemy spotykając na swojej drodze bardziej kłopotliwe węże, zapraszam tutaj: https://bit.ly/3MtwnCO

Green Bush Snake. Zupełnie nie groźny. Spotkany jednak w naszym domu. Tak musimy uważać mieszkając w egzotycznym kraju na takich wizytorów. Na zewnątrz chroni Was oczywiście odpowiednie obuwie, unikanie wysokich traw i zarośli.

Ten artykuł nie jest sponsorowany… Napisałam go bo lubię ten produkt! W sumie gdyby był sponsorowany, to też bym Palladium lubiła…😉

Jak widzicie siedzę na terasie i piszę artykuł. Nawet Palladium założyłam specjalnie żeby Wam zaprezentować mój ulubiony model w takim „ziemistym” kolorze…