ŻYCIE JAK W AFRYCE

O naszym domu w afrykańskim buszu, trochę o nas, doświadczeniu, podróżach, codzienności…

Ostatnie wpisy…

Więcej o życiu w afrykańskim buszu…

Relacje z ludźmi w naszej małej Afryce…

Relacje z ludźmi w naszej małej Afryce…

O Afryce lubię opowiadać lokalnie. Opisywać codzienne relacje z ludźmi. O tym co nas również dzieli. O miłych rzeczach pisze się łatwo... Mimo, że spędziliśmy w różnych jej częściach sporo czasu, to jednak wolę mówić o prozie życia obszaru, w którym dzisiaj żyjemy. Aby uniknąć również wrażenia... O była, posiedziała...

KIM JESTEŚMY

I GDZIE MIESZKAMY?

CZYLI ŻYCIE JAK W AFRYCE NIE TYLKO W AFRYCE!

Na co dzień mieszkamy i prowadzimy firmę w Anglii. Afryka to nasz drugi dom w wyjątkowym Rezerwacie Przyrody. NIE MA TAKIEGO DRUGIEGO MIEJSCA! Mówimy to z pełną odpowiedzialnością. Wyjątkowość polega na tym, że od zawsze mieszkają tu dzikie zwierzęta i ludzie. Tutaj przez cay czas jesteś na safari, bo mieszkasz z dzikimi zwierzętami pod domem.

Dużo w życiu podróżowaliśmy. Udało nam się zobaczyć kawałek świata, na lądzie i wodzie. Żeglujemy, jeździmy motocyklami i klasycznymi samochodami. Grzesiek spełniał się w wielu miejscach na ziemi jako instruktor nurkowy. W Afryce jeździmy naszym Land Roverem serii II. Taka pasja.

Karolina i Grzegorz

Więcej o nas...

GDZIE ZNAJDUJE SIĘ NASZ AFRYKAŃSKI DOM?

Historia miejsca sięga roku 1970…

 Republika Południowej Afryki…

W efekcie zawirowań historyczno-ekonomicznych, powstał nasz nieco nietypowy rezerwat przyrody. Graniczymy płotem z Narodowym Parkiem Krugera. Otóż od samego początku żyją na tym terenie dzikie zwierzęta i my ludzie dzięki ich gościnności.  Jest tu ok. 2000 działek, na których mamy swoje domy i nazywamy to miejsce naszym BUSHTOWN.

Dzikie zwierzęta żyją tu od zawsze w towarzystwie ludzi.

Oprócz tego, że my wszyscy mieszkańcy dbamy aby to miejsce było na tyle naturalne na ile się da we współczesnym świecie, to staramy się również pomagać przyrodzie wokół nas. Oczywiście mamy na terenie swoją własną infrastrukturę, czyli wszystko to, co do życia potrzebne, od podstawowych sklepów po pomoc medyczną. Zwierzęta również to akceptują… W ostatnim czasie w okolicy stacji benzynowej zadomowiła się lwica z młodymi… Musiało się jej spodobać… 

W sumie można żyć…

Otwierasz drzwi i witasz zwierzęta, które przychodzą pod Twój dom…

DLACZEGO AKURAT WYBRALIŚMY TO MIEJSCE?

Bo jest wyjątkowe!

Z pełną odpowiedzialnością piszemy,  że nie ma takiego drugiego miejsca jak Marloth Park. Mieliśmy szansę w życiu zwiedzić świat i dzięki temu mamy punkt odniesienia. Skąd zamiłowanie do zwierząt? Zrodziło się samo. Zawsze lubiliśmy kontakt z naturą, zresztą kto nie lubi… Pierwszy nasz wyjazd do Afryki, pozostawił nam w głowach poczucie, że jeszcze tam kiedyś wrócimy. Widok dzikiej przyrody budzi niezwykłe, pierwotne, można rzec atawistyczne poczucie, że człowiek z takim światem jest związany i chce tam być. Relacji ze zwierzętami zaczęliśmy się uczyć sami, w bezpośrednim kontakcie z nimi. Same były ciekawe skąd my się tam wzięliśmy!… W efekcie możemy Was zaprosić do naszego domu w buszu…

Nie mamy tu płotów, nie trzymamy zwierząt w zagrodach… to jest ich naturalne środowisko. Przychodzą do nas kiedy chcą. Przyzwyczaiły się do naszej obecności, a my do nich. Wszystkie zamieszczane zdjęcia oraz filmy są zrobione przez nas. Wkładamy w nie dużo serca, tak aby stały się esencją tego co chcemy przekazać. Każde zdjęcie, każdy film, każdy zamieszczany tekst, obrazuje to kim jesteśmy, jacy jesteśmy i do jakiego pięknego świata chcemy Państwa zaprosić…

Nasze doświadczenie…

Powiedzmy sobie uczciwie, że w dzisiejszym świecie wyjazdy nawet w bardzo odległe miejsca nie są już tak skomplikowane. Stały się bardziej dostępne i o ile nie przekraczasz granic ludzkiej wytrzymałości, możesz wsiąść w samolot i realizować marzenie. Bywało, że w odległych krańcach świata zmęczenie dawało się we znaki, mimo to uznajemy, że nazywanie się podróżnikiem to trochę zbyt duża fantazja. 

Galeria zdjęć…

Przez wiele lat udało się nam ich trochę zrobić, dużo zobaczyć. Zdjęcia są naszym zdaniem lepsze i gorsze. Niektóre z pozoru bez znaczenia, bywa, że z miejsc istotnych. Taka zabawa dla wytrawnego oka. Opowiadają historię o nas bez opisów, bez opowieści… Gdyby coś Was zainteresowało, pytajcie śmiało!