ŻYCIE JAK W AFRYCE

O naszym domu w afrykańskim buszu, trochę o nas, doświadczeniu, podróżach, codzienności…

O życiu w buszuJAK NIE CHCESZ DO AFRYKI TO MOŻE ANGLIA?

KIM JESTEŚMY

I GDZIE MIESZKAMY?

CZYLI ŻYCIE JAK W AFRYCE NIE TYLKO W AFRYCE!

Na co dzień mieszkamy i prowadzimy firmę w Anglii. Do tej pory głównie medyczną. Jakiś czas temu postanowiliśmy poszerzyć swoje horyzonty o nowe możliwości. Najpierw pojawił się nasz afrykański dom, który pokochaliśmy i zapragnęliśmy aby był nasz. Sporo w życiu podróżowaliśmy i mając punkt odniesienia do wielu miejsc na ziemi, mogliśmy powiedzieć…miejsce jest tak wyjątkowe, że chcemy tam być.

Dużo w życiu doświadczyliśmy, udało nam się zobaczyć kawałek świata, na lądzie i wodzie. Żeglujemy, jeździmy motocyklami i klasycznymi samochodami. Grzesiek spełniał się w wielu miejscach na ziemi jako instruktor nurkowy. Na nartach też Was nauczy jeździć jak będziecie chcieli(papiery ma:))). Z zamiłowania do motoryzacji postanowił zaopatrzyć nas również w terenowego Land Rovera serii II, który wjedzie (i wyjedzie) wszędzie. Jeździmy wspólnie motocyklem. Mamy za sobą trochę wypraw. Lubimy też zjechać z asfaltu. Trochę chcieliśmy się pochwalić:) Przede wszystkim jednak chcemy podróżować rozsądnie i bezpiecznie, obserwować świat, słuchać ludzi. To zasadnicza część naszego lifestylu. Życie należy kosztować, smakować…Nie chcemy przez nie tylko przebiec. Mamy sporo umiejętności, które możemy wykorzystać, ale do wszystkiego należy podejść logicznie. Nie chodzi przecież o to aby przesiadać się z motocykla na łódź motorową, narty, a potem skakać na bungee…Praca z ludźmi i doświadczenie akademickie nauczyły nas, że każdy może być inny, mieć inne potrzeby, pasje czy możliwości. Obszarów życia jest wiele i samemu należy wybrać ten, który do nas pasuje, bo to nie wyścig. Pamiętać należy zawsze o tym po co coś robię? i jak zrobić to bezpiecznie? Każda planowana przez nas podróż zakładała taką analizę. Przecież następna jest w planach i źle by się ją realizowało z nogą w gipsie. Do wszystkiego dołożyć należy również czynnik czasu. Wszystko co robiliśmy zajęło nam wiele lat. Teraz dopiero próbujemy złożyć to wszystko w całość.

Tak zrodziło się nasze przedsięwzięcie w postaci “Życia jak w Afryce” i domu w RPA. Z wieloletnich doświadczeń. Tak zobaczyliśmy dom… i zwierzęta wokół…i…przepadliśmy. Nie, nie rzuciliśmy wszystkiego w poszukiwaniu życia w buszu. Afryka to część naszej rzeczywistości, drugi dom, chęć zrobienia czegoś inaczej. Spędzamy tam tyle czasu ile się da.

Skoro my tu tak od podróżowania i motoryzacji zaczęliśmy, to skąd zamiłowanie do zwierząt? Zrodziło się samo. Zawsze lubiliśmy kontakt z naturą, zresztą kto nie lubi…Rodzinne korzenie również związane były z umiłowaniem świata przyrody, ale przecież kiedyś było inaczej. O tym opowiemy przy innej okazji. Pierwszy nasz wyjazd do Afryki, pozostawił nam w głowach poczucie, że jeszcze tam kiedyś wrócimy. Widok dzikiej przyrody budzi niezwykłe, pierwotne, można rzec atawistyczne poczucie, że człowiek z takim światem jest związany i chce tam być. Relacji ze zwierzętami zaczęliśmy się uczyć sami, w bezpośrednim kontakcie z nimi. Same były ciekawe skąd my się tam wzięliśmy!…W efekcie możemy Was zaprosić do naszego domu w buszu….

Karolina i Grzegorz

 Ps. Oczywiście należy liczyć się z trudną sytuacją na świecie związaną z Covid. Dlatego jeżeli przyjazd do nas będzie możliwy poinformujemy Was o tym na stronie.

GDZIE ZNAJDUJE SIĘ NASZ AFRYKAŃSKI DOM?

Historia miejsca sięga roku 1970…

Republika Południowej Afryki…

W efekcie zawirowań historyczno-ekonomicznych, powstał nasz nieco nietypowy rezerwat przyrody. Graniczymy płotem z Narodowym Parkiem Krugera. Otóż od samego początku żyją na tym terenie dzikie zwierzęta i my ludzie dzięki ich gościnności.  Jest tu ok. 2000 działek, na których mamy swoje domy i nazywamy to miejsce naszym BUSHTOWN.

Dzikie zwierzęta żyją tu od zawsze w towarzystwie ludzi.

Oprócz tego, że my wszyscy mieszkańcy dbamy aby to miejsce było na tyle naturalne na ile się da we współczesnym świecie, to staramy się również pomagać przyrodzie wokół nas. Oczywiście mamy na terenie swoją własną infrastrukturę, czyli wszystko to, co do życia potrzebne, od podstawowych sklepów po pomoc medyczną. Zwierzęta również to akceptują…W ostatnim czasie w okolicy stacji benzynowej zadomowiła się lwica z młodymi…Musiało się jej spodobać…

W sumie można żyć…

Otwierasz drzwi i witasz zwierzęta, które przychodzą pod Twój dom…

DLACZEGO AKURAT WYBRALIŚMY TO MIEJSCE?

Bo jest wyjątkowe!

Mieliśmy szansę w życiu zwiedzić świat i dzięki temu mamy punkt odniesienia. Kochamy nasz dom, który sobie wybraliśmy, kochamy ten busz i zwierzęta. Wszystko to jest spełnieniem naszych marzeń…Otaczają nas dzikie zwierzęta, z którymi człowiek nauczył się żyć w harmonii, bo to ONE były tu pierwsze. Nie mamy tu płotów, nie trzymamy zwierząt w zagrodach…to jest ich naturalne środowisko. Przychodzą do nas kiedy chcą. Przyzwyczaiły się do naszej obecności, a my do nich. Wszystkie zamieszczane zdjęcia oraz filmy są zrobione przez nas. Wkładamy w nie dużo serca, tak aby stały się esencją tego co chcemy przekazać. Każde zdjęcie, każdy film, każdy zamieszczany tekst, obrazuje to kim jesteśmy, jacy jesteśmy i do jakiego pięknego świata chcemy Państwa zaprosić…

Nasze doświadczenie…

Powiedzmy sobie uczciwie, że w dzisiejszym świecie wyjazdy nawet w bardzo odległe miejsca nie są już tak skomplikowane. Stały się bardziej dostępne i o ile nie przekraczasz granic ludzkiej wytrzymałości, możesz wsiąść w samolot i realizować marzenie. Bywało, że w odległych krańcach świata zmęczenie dawało się we znaki, mimo to uznajemy, że nazywanie się podróżnikiem to trochę zbyt duża fantazja. 

Galeria zdjęć…

Przez wiele lat udało się nam ich trochę zrobić, dużo zobaczyć. Zdjęcia są naszym zdaniem lepsze i gorsze. Niektóre z pozoru bez znaczenia, bywa, że z miejsc istotnych. Taka zabawa dla wytrawnego oka. Opowiadają historię o nas bez opisów, bez opowieści…Gdyby coś Was zainteresowało, pytajcie śmiało!

Masz pytania?